Jabłonna utopi się w ściekach? Ostry spór spółek komunalnych
dzisiaj, 11:32
Legionowskie Przedsiębiorstwo Wodociągowo-Kanalizacyjne zagroziło odcięciem od swojej infrastruktury kanalizacyjnej mieszkańców gminy Jabłonna. O co chodzi w sporze między spółkami komunalnymi Jabłonny i Legionowa?
W grudniu ubiegłego roku spółka komunalna Eko Jabłonna pozwała PWK Legionowo o blisko 6 mln zł. Spółka twierdzi, że w latach 2022-2024 ponosiła zawyżone koszty odbioru ścieków i domaga się zwrotu nadpłaconej kwoty.
Jak jabłonowskiej spółce to wyszło?
Ubiegłoroczna stawka za ścieki naliczana przez PWK wynosiła 5,91 zł/m3, jednak jabłonowska spółka doszła do wniosku, że to za drogo.
Niezwykłe nagranie z lasu. Jeleń pojawił się tuż za kaczkami
Fotopułapka w Nadleśnictwie Pułtusk zarejestrowała wyjątkową scenę nad wodą. Na pierwszym planie odpoczywały kaczki krzyżówki, a tuż za nimi majestatycznie przeszedł jeleń byk z porożem pokrytym scypułem.
Zdaniem jej przedstawicieli "właściwa" stawka powinna wynosić 2,63 zł/m3. To spora różnica, na którą PWK się nie zgodziło. Zdaniem prezesa PWK Grzegorza Gruczka "stawka już jest hurtowa". Eko Jabłonna nie podpisała umowy na kolejny rok. Co ciekawe, obecnie mieszkańcy gminy Jabłonna płacą za odbiór ścieków aż 16,07 zł netto za m3. Od początku tego roku ścieki z Jabłonny wpompowywane są w infrastrukturę PWK bezumownie. To doprowadziło do fazy krytycznej kolejnego sporu, gdyż legionowska spółka - nie mając innego wyjścia - musiała naliczyć Eco Jabłonnie stawkę rynkową - 10,76 zł/m3. Jabłonna odbiła piłeczkę mówiąc o stawce "nieuzasadnionej" i twierdząc, że jest współwłaścicielem infrastruktury PWK.
Wroga próba przejęcia rury?
Eko Jabłonna w piśmie skierowanym 26 czerwca do PWK Legionowo zadeklarowała gotowość tymczasowego regulowania należności według (jej zdaniem zawyżonej) stawki 5,91 zł za m3 - z zastrzeżeniem, że po zakończeniu postępowania sądowego ewentualna nadpłata zostanie jej zwrócona. Jak się dowiedzieliśmy od prezesa PWK Grzegorza Gruczka jabłonowska spółka z końcem czerwca uregulowała zaledwie 10% (ok. 280 tys. zł) wszystkich naliczonych przez PWK należności za ten rok. Ścieki są odprowadzane dalej, choć już teraz dochodzi do dość nerwowych sytuacji jak np. próba siłowego przejęcia infrastruktury PWK. Jabłonowska spółka sama się do tego przyznaje. Wszystko przez to, iż władze Eco Jabłonna uważają, że skoro kanał prowadzący do Czajki został wybudowany na mocy porozumienia międzygminnego zawartego jeszcze w 1990 roku, więc jako "współwłaścicielowi" kanału tłocznego PWK Legionowo nie może teraz zabronić korzystania z rzeczy wspólnej.
"Jeśli PWK Legionowo dokona zamknięcia zaworów, w stanie wyższej konieczności Eko Jabłonna je otworzy. Oczywiście o każdej czynności poinformowany jest i będzie komisariat policji" - czytamy w odpowiedzi przesłanej do redakcji. To nic innego, jak przyznanie się do próby siłowego przejęcia czyjejś własności. Legionowska spółka deklaruje bowiem pełną gotowość do udowodnienia, że kanał jest wyłącznie własnością PWK.
Sanepid wskazuje winnego potencjalnej katastrofy ekologicznej
Eco Jabłonna przekonuje, że groźby odcięcia mieszkańców jej gminy od sieci kanalizacyjnej są niedopuszczalne a nawet zabronione. "(...)odcięcie kilkunastu tysięcy mieszkańców gminy Jabłonna od sieci kanalizacyjnej będzie prowadziło do katastrofy ekologicznej, a pełną odpowiedzialność za ten czyn będzie ponosił wyłącznie jego sprawca" - czytamy. Pytanie tylko, kto jest tutaj "sprawcą"? W tej sprawie zdążył się już wypowiedzieć Sanepid, który wskazał, iż zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym zaspokojenie potrzeb zbiorowych wspólnoty (zwłaszcza usuwania i oczyszczania ścieków komunalnych) należy do zadań własnych gminy, której organem wykonawczym jest... wójt. Jak zatem wynika z tej wypowiedzi, to na wójcie gminy Jabłonna spoczywa pełna odpowiedzialność za funkcjonowanie gminnych spółek i to jak sobie radzą z wykonywaniem powierzonych im zadań.
PWK już kiedyś pomagało
- Kiedy było trzeba pomóc wójtowi i mieszkańcom największego osiedla w tej gminie, to pomogłem. Proszę wrócić do czasów, kiedy beczkowozy podjeżdżały na Rajską Jabłoń, żeby dostarczyć mieszkańcom wodę, bo brakowało jej w kranach. Wówczas, kto przyszedł z pomocą i w trybie pilnym przeciągnął wodociąg rozwiązując ich, bo przecież nie mój problem? Właśnie legionowskie PWK. Teraz sytuacja jest kuriozalna. Gminna spółka chce korzystać z naszej infrastruktury, której ogromne koszty utrzymanie ponowi PWK i nagle ktoś nam oznajmia: "nie będziemy płacić". I faktycznie działając bezumownie, pompuje w naszą rurę ścieki i za to nie płaci. To jest nie do przyjęcia - mówi w rozmowie z TuStolica.pl prezes PWK Grzegorz Gruczek, który wspomniał, że koszt koniecznego remontu rzekomo "wspólnego" kanału tłocznego do Czajki, który wkrótce trzeba będzie przeprowadzić, może wynieść nawet 50 mln zł. Czy wówczas Eco Jabłonna też będzie się przyznawała do współwłasności i pokryje połowę z tych kosztów? Z ostatnich ustaleń wynika, że doszło do spotkania prezesów i próby dogadania się. Szykowany jest ponoć szkic umowy. Czy dojdzie do jej podpisania a mieszkańcy gminy Jabłonna będą mogli spać spokojnie? Czas pokaże.
DB
.









































