Czytelnik: "Czy dzięki koronawirusowi ludzie zaczęli się myć?"
16 marca 2020
Obserwując zamieszanie, czy też już wręcz panikę związaną z koronawirusem, naszła mnie pewna refleksja. Może właśnie dlatego postanowiłem napisać list, który - mam nadzieję - zostanie opublikowany. Ostatnio byłem na zakupach w jednym z pobliskich marketów.
Warszawa tonie w starych ubraniach. Mieszkańcy krytykują ratusz
Warszawski Zarząd Oczyszczania Miasta na Facebooku zwraca uwagę mieszkańcom na nagminne pozostawiane stare ubrania, które piętrzą się wokół pojemników na zużytą odzież. Jak przypominają urzędnicy "tekstyliów można się pozbyć legalnie". Co na to komentujący tę sprawę warszawiacy?
Jak się okazało na sklepowych półkach od kilkunastu dni brakuje mydła i różnych środków do dezynfekcji. Problem pustych półek nie dotknął jednego marketu a w zasadzie wszystkich mi znanych, jakie w ostatnim czasie odwiedziłem. O dziwo, nie tylko środków do higieny brakowało, ale półki z makaronami, mąką, czy nawet mięsem też świeciły pustkami. W obliczu "zagrożenia" również papier toaletowy stał się produktem niezwykle pożądanym. Co ciekawe, półki ze spirytusem również świeciły pustkami. Czy aż tak bardzo świat się zmienił w obliczu koronowirusa, czy najzwyczajniej to zwykła i niczym nieuzasadniona panika?
- Panie, nie ma mydeł. Ludzie dopiero teraz odkryli, że trzeba się myć! Czy wcześniej tego nie robili? - zagadała do mnie jedna z ekspedientek w markecie i trzeba przyznać, że jej pytanie zmusiło mnie do głębszych refleksji. Wróćmy bowiem do czasów nie tak odległych, a więc przed koronawirusem. Zapewne niejedna osoba przeczulona na punkcie częstego mycia rąk zauważyła będąc w publicznych toaletach, jak wielu opuszczało ją - nie myjąc rąk. Rozmawiając na ten temat z żoną i znajomymi, podzieliliśmy się swoimi spostrzeżeniami. Ja np. często widywałem, jak nawet co drugi mężczyzna wychodząc z męskiego przybytku nie myje rąk. Jak się okazuje, również kobiety pod względem czystości rąk mocno nie odstają od płci brzydszej. Moja małżonka miała podobne spostrzeżenia odnośnie dam opuszczających toalety damskie i według niej, nawet co trzecia niewiasta nie dbała o czystość rąk w ogóle.
- Moja żona wielokrotnie była świadkiem jak jej przełożona, pani prezes w poważnej firmie, wychodzi z toalety nawet nie opłukawszy rąk, już nie mówiąc o użyciu mydła. Potem z obrzydzeniem obserwowała, jak ją panowie kontrahenci całują na powitanie w brudną rękę - usłyszałem od jednego kolegi i oniemiałem. Ten przykład dobitnie pokazuje to, iż problem z zachowaniem higieny dotyczy dosłownie wszystkich - niezależnie od płci, wieku, wykształcenia czy zajmowanego stanowiska.
Co zmieni koronawirus w naszym życiu? W niedawnej rozmowie z jednym z cenionych lekarzy odnośnie tego problemu doszliśmy do wspólnego wniosku - koronawirus chociaż w jednym aspekcie życia być może wywoła pozytywną reakcję - jako społeczeństwo zaczniemy większą uwagę zwracać na higienę. Krótko mówiąc - w końcu może zaczniemy się myć.
Czytelnik
.







































