Co czwarty białołęczanin poszedł do szkoły
2 września 2014
Białołęka jest dzielnicą z największym przyrostem ludności. Jedna czwarta mieszkańców to dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym. Za przyrostem nie nadążają inwestycje - szkół i przedszkoli jest za mało i tylko niewiele zmienia fakt, że właśnie oddano do użytku szkoły przy Głębockiej, Ceramicznej i Topolowej.
Drogowe rewolucje na wschodniej Białołęce. Co nas czeka?
Ten i kolejny rok przyniosą wiele zmian dla kierowców ze wschodniej Białołęki. Przebudowana zostanie ulica Zdziarska wraz z rozpadającym się mostkiem, nawierzchnie zyskają ulice Szlachecka i Verdiego. Zbudowane zostanie także przedłużenie ulicy Skarbka z Gór. - Dzięki temu kierowcy nie będą utykać na przejeździe przez Magiczną do Głębockiej. Samochody pojadą prosto do ronda - mówi Piotr Jaworski, burmistrz Białołęki.
Przy Topolowej powstała filia szkoły nr 342. W dwudziestu salach będą się uczyć przedszkolaki i uczniowie dwóch pierwszych klas podstawówki - w sumie 700 dzieci. Największa szkoła, przy Głębockiej, pomieści 1000 uczniów. Łącznie na trzy nowe szkoły Białołęka wydała 83 miliony złotych.
A nauka musi pójść gładko - w końcu otwarcia dokonała prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Z pewnością przecież nie była to przygrywka przed wyborami samorządowymi, a jedynie gospodarska wizyta: w końcu pańskie oko konia tuczy.
A my czekamy na opinie rodziców uczniów z nowych szkół - jak podobają się placówki? Jak czują się w nich dzieci? W końcu pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz...
(red)
.







































