Budują gazociąg na Żerań. Jedno drzewo za trzy wycięte
17 grudnia 2018
Sprawa nasadzeń zastępczych po budowie "rury" do elektrociepłowni znalazła swój finał. Gaz-System zasadzi w zamian tyle drzew, ile będzie chciał.
Nowy żłobek na Białołęce. Realna potrzeba czy duża rozrzutność?
Na wschodniej Białołęce powstanie nowy publiczny żłobek dla 100 dzieci. Inwestycja kosztować będzie ponad 13 mln zł, podczas gdy w dzielnicy już teraz jest 301 wolnych miejsc. Czy przy spadającej liczbie urodzeń Warszawa potrzebuje kolejnych żłobków?
Aby zbudować gazociąg, inwestor musiał wyciąć około 4 tys. drzew rosnących nad brzegiem kanału.
Sprawa umorzona
Jak informuje Gaz-System, że postępowanie w sprawie opłat za wycinkę i nasadzeń zastępczych zostało umorzone zgodnie z zapisami znowelizowanej specustawy gazowej. Zmiany w prawie zostały wprowadzone po to, by przyspieszyć prace nad nowymi gazociągami i - co za tym idzie - pomóc w uniezależnieniu energetycznym Polski od Rosji. Decyzja wojewody Zdzisława Sipiery oznacza w praktyce, że inwestor nie będzie musiał ani płacić "kary", ani sadzić drzew w zamian. To nie wyczerpuje jednak tematu.
- Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społeczności lokalnej dotrzymamy wcześniejszej deklaracji nasadzenia 1500 drzew o obwodzie minimum 8 cm na wysokości metra w pasie montażowym, po wybudowaniu gazociągu - zapowiada Gaz-System.
To nie koniec?
Na wieści z siedziby Gaz-Systemu błyskawicznie zareagował nowy burmistrz Białołęki Grzegorz Kuca, który zaapelował do prezydenta Rafała Trzaskowskiego o wznowienie starań o nasadzenia zastępcze.
- Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ekosystem nie zostanie odtworzony po wycince przeprowadzonej na tak dużą skalę - pisze burmistrz Kuca. - Powrót roślin w rejon kanału jest dla samorządu i mieszkańców tak ważną kwestią, że wykorzystamy każdą możliwość, by to osiągnąć.
(dg)
.











































