Bielańskie kłopoty z metrem
21 października 2005
Mieszkańcy Bielan poczekają zanim metro dotrze dalej do ich dzielnicy. Powodem tego są m.in. protesty w sprawie przetargu na budowę bielańskich stacji. Firma Hydrobudowa 6 poskarżyła się, iż warunki przetargu były nieuczciwe z powodu faworyzowania PeBeKa i PRG Metro.
Czy kaczkomaty mają sens?
Niegdyś bardzo wychwalane i chętnie wybierane przez mieszkańców w ramach budżetu obywatelskiego, dziś popadły w niełaskę rządzących. Mowa o kaczkomatach, na które jeszcze niedawno chętnie wydawano pieniądze.
We wspomninej sytuacji, po niekończących się protestach i odwołaniach roboty zaczęły się z rocznym opóźnieniem. Z budową metra może być podobnie. Mogłoby to spo-wodować bardzo dotkliwe konsekwencje, łącznie z wizją pokrycia kosztów budowy wyłącznie przez Warszawę, bez zwrotu z Unii Europejskiej. Te przepychanki i spory, najbardziej odczuwają niestety sami mieszkańcy, którzy przy założeniu czarnego scenariusza dojadą dalej na Bielany metrem dopiero po 2007 roku.
TB
.










































