Bezprawie w przychodni
21 stycznia 2011
W przychodni przy Milenijnej nie chcieli przyjąć małej dziewczynki, bo według pań z rejestracji dziecko nie było ubezpieczone. - Placówka działała bezprawnie! - potwierdzają urzędnicy z NFZ.
Dlaczego? Pracownicy przychodni stwierdzili, że dziecko nie zostało zgłoszone do ubezpieczenia.
Nowy żłobek na Białołęce. Realna potrzeba czy duża rozrzutność?
Na wschodniej Białołęce powstanie nowy publiczny żłobek dla 100 dzieci. Inwestycja kosztować będzie ponad 13 mln zł, podczas gdy w dzielnicy już teraz jest 301 wolnych miejsc. Czy przy spadającej liczbie urodzeń Warszawa potrzebuje kolejnych żłobków?
Dzieci są ubezpieczone!
- Nie mieliśmy przy sobie książeczki rodzinnej. Rejestratorka sprawdziła gdzieś pe-sel dziecka i stwierdziła, że nie jest ubezpieczone. To jakaś bzdura, bo od ponad trzech lat korzystamy z różnych przychodni, a poza tym dzieci mają prawo do opie-ki medycznej niezależnie od tego, czy rodzice są ubezpieczeni czy nie. Czy przy-chodnia może odmówić leczenia dziecku, nawet w przypadku, gdy rodzice nie zgło-sili go do ubezpieczenia? - pytają rodzice. - Na mocy ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, również nieubezpieczone dzieci mają pełne prawo do bezpłatnej opieki lekarskiej - przyznaje rację rodzicom Karolina Jasik z wydziału prasowego Narodo-wego Funduszu Zdrowia. Wynika to z ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (dział I, rozdz. 1, art. 2), gdzie wyraźnie jest napisane, że do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych mają prawo: osoby ubezpieczone oraz te, które nie ukończyły 18. roku życia lub są w okresie ciąży, porodu i połogu. A więc zawsze powinny otrzymać pomoc lekarską, niezależnie od tego, czy są ubezpieczone czy nie.Skarga na ZOZ
- Jeśli zatem przychodnia odmawia udzielenia pomocy osobom z powyższej grupy, to postępuje bezprawnie - tłumaczą urzędnicy NFZ. Co można zrobić w takiej sy-tuacji? - Warto znać swoje prawa, a jeśli dojdzie już do odmowy udzielenia świad-czenia, to należy zgłosić ten fakt rzecznikowi praw pacjenta albo powiadomić odpo-wiedni oddział NFZ - radzą pracownicy tej instytucji.Czy "nieposłuszna" placówka poniesie wtedy jakieś konsekwencje? - Po zbada-niu sprawy, jest to jak najbardziej możliwe - mówią urzędnicy.
Co na to przychodnia? - Zgodnie z ustawą nie ma znaczenia czy rodzice dziec-ka są ubezpieczeni, ale ważne jest, żeby zgłosili je do ubezpieczenia. Jeśli jest to planowa wizyta, staramy się egzekwować przepisy, bo inaczej NFZ nie zwraca nam za leczenie. W nagłym przypadku oczywiście udzielamy pomocy - wyjaśnia Ire-neusz Szymański, dyrektor białołęckiego SPZOZ.
Rodzice, którym odmówiono pomocy na Milenijnej, nie zamierzają pisać skargi, zwłaszcza że pół godziny później otrzymali pomoc na Bródnie. - Wystarczy nam, że panie w rejestracji nauczą się przepisów, aby nikomu więcej coś podobnego nie przydarzyło się w białołęckiej przychodni - mówią.
Marzena Zemlich
.








































