Będzie szkoła dla żeglarzy
11 czerwca 2010
Od nowego roku szkolnego w legionowskiej "dwójce" ma powstać klasa żeglarska. Dyrekcja szkoły czeka na dzieci gotowe na sportową przygodę.
Legionowska spółdzielnia nagrodzona. "Za co? Windy wciąż zepsute, korytarze brudne"
Spółdzielnia SMLW została liderem prestiżowego rankingu a prezes Szymon Rosiak otrzymał tytuł Menadżera Spółdzielcy. Jak ocenia, o sukcesie zadecydowały finanse oraz podejście do mieszkańców.
- Zastanawiamy się też nad możliwością utworzenia w klasie sportowej dwóch grup, jednej o profilu żeglarskim, a drugiej o profilu siatkarskim - to zależy, ilu chętnych się do nas zgłosi - dodaje.
Uczniowie przyszłej klasy sportowej mieliby rozszerzony program o sześć go-dzin w tygodniu - oczywiście o zajęcia z żeglarstwa. W sezonie odbywałyby się za-jęcia praktyczne, a jesienią i zimą teoretyczne - czyli nauka meteorologii, nawigacji czy wiązania węzłów żeglarskich. - Zajęcia praktyczne planujemy trzy razy w ty-godniu po dwie godziny, transport z Legionowa i powrotny zapewni miasto. Jedyny koszt dla rodziców to zakup stroju z pianki, który można nabyć już od około 150 zł - zachęca Bogumiła Załęska-Waszkiewicz.
Zajęcia z instruktorem
Autorem programu jest Jakub Niziński, instruktor żeglarstwa, a także nauczyciel informatyki. Utworzenie klasy o profilu żeglarskim aktywnie popiera też klub spor-towy Warszawskie Towarzystwo Wioślarskie, mieszczący się w Zegrzu przy przy-stani OSW Marina. Na potrzeby szkoły klub udostępni łódki klasy optymist. - Włą-czyliśmy się do współpracy, ponieważ szukamy nowych talentów. W ubiegłym roku nasz zawodnik zdobył mistrzostwo Polski w klasie optymist w kategorii do lat 11 - mówi Jakub Niziński.Dzieci, które będą uczęszczały do żeglarskiej klasy, dużo czasu spędzą nad wodą. Także latem nie zabraknie aktywnych atrakcji. - Przez całe wakacje klub za-pewna obozy szkoleniowe, połączone ze startami w zawodach, a te są możliwe już po roku nauki - mówi Jakub Niziński.
Dla rodziców decyzja o zapisaniu dziecka do klasy żeglarskiej może być trud-na, gdy pociecha chodzi do innej szkoły. Warto jednak zastanowić się nad zmianą - nauka w "dwójce" może okazać się początkiem niezwykłej przygody, nie tylko dla dziecka.
Barbara Kiliszek
.










































