Będzie łatwiej stracić prawo jazdy. Bodnar: Przepisy niezgodne z konstytucją
13 maja 2020
Od lipca kierowców będą obowiązywać nowe przepisy kodeksu drogowego. Dużo łatwiej będzie stracić prawo jazdy. Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje o zmianę kontrowersyjnych zapisów.
Utrata prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h także poza terenem zabudowanym, ujednolicenie limitów prędkości, bez względu na porę dnia oraz zwiększenie ochrony pieszego przy przejściu dla pieszych - to nowe przepisy, które wejdą w życie najpewniej od lipca tego roku. Wszystkie trzy wpisują się w walkę z piratami drogowymi. Zapis o odbieraniu prawa jazdy na 3 miesiące budzi najwięcej kontrowersji kierowców a także Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO).
Warszawa rozwija SCT, gdy na Zachodzie ograniczają podobne strefy
Podczas gdy część państw Europy ogranicza lub wycofuje strefy niskoemisyjne, Warszawa konsekwentnie rozwija Strefę Czystego Transportu. Krytycy przekonują, że rozwiązanie najbardziej uderzy w mniej zamożnych mieszkańców i małe firmy.
Odbierają prawo jazdy, nie czekając na wyrok
Decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy po wpłynięciu informacji od policji o przekroczeniu o 50 km/h dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym wydaje obecnie starosta. Ma ona rygor natychmiastowej wykonalności. Kierowca traci prawo jazdy na trzy miesiące, a starosta w żaden sposób nie weryfikuje informacji policji. A przecież może dojść do sytuacji, kiedy policjant się pomyli - urządzenie rejestrujące pokaże błędny wynik, pomiar zostanie źle wykonany albo zostanie zmierzona prędkość innego samochodu. Kierowcy niejednokrotnie wskazują, że to nie oni kierowali pojazdem w chwili zrobienia zdjęcia. Mogą odmówić przyjęcia mandatu, ale kary administracyjnej, którą wymierza nam starosta - nie unikną. Zostaje ona nałożona, a dopiero później można dochodzić swoich praw w sądzie. Przez ten czas jednak nie wolno kierować pojazdami.
Automatyczne odebranie prawa jazdy niezgodne z konstytucją?
Adam Bodnar zwraca uwagę, że automatyczne nadanie decyzji starosty rygoru natychmiastowej wykonalności prowadzi do sytuacji, w której rozpatrzenie odwołania kierowcy zostanie przeprowadzane już po upływie trzymiesięcznego zabrania prawa jazdy. Oznacza to, że kierowca i tak poniesie karę - niezależnie od tego, czy jest winny. RPO we wniosku do komisji senackiej proponuje, by wprowadzić zapis, który będzie nakazywać organowi administracji prowadzenie postępowania dowodowego przed wydaniem decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. RPO podkreśla, że zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym jest pożądane i powszechnie akceptowane. Jednak osiągnięcie takiego celu musi być zgodne z prawem konstytucyjnym, z poszanowaniem praw i wolności obywatelskich.
(DB)
.






































