REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Kronika policyjna

Akcja policji na Siekierkach. Pałki i miotacz w użyciu
REKLAMA

źródło: Polska Policja


REKLAMA

Akcja policji na Siekierkach. Pałki i miotacz w użyciu

Mokotowscy mundurowi zostali wezwani do jednego ze schronisk dla bezdomnych na Siekierkach, gdzie pijany i agresywny pensjonariusz szalał z toporkiem w ręce.

REKLAMA

Według zgłoszenia pracownika schroniska dla osób bezdomnych z ulicy Polskiej 33, na pierwszym piętrze budynku przy klatce schodowej stał mężczyzna z toporkiem, którym uderzał o balustradę drewnianych schodów oraz ściany i włączniki świateł. Przed przybyciem mundurowych zrzucił ze schodów gaśnicę, ubrania i elementy zastawy stołowej.



REKLAMA

Nie reagował na wezwania

Policjanci przyjechali na miejsce po kilku minutach od zgłoszenia, które miało miejsce kwadrans po północy. Mężczyzna nie zmienił swojego zachowania nawet na widok umundurowanych policjantów. - Nie reagował na żadne wezwania. Nie robiły na nim wrażenia ostrzeżenia o użyciu środków przymusu bezpośredniego. Rzucał w mundurowych ubraniami oraz innymi przedmiotami. Cisnął w stronę policjantów szklany kubek, który rozbił się tuż obok nich. Krzyczał i nie miał zamiaru się uspokoić. Wejście na pierwsze piętro po schodach było niemożliwe, ponieważ agresor w każdej chwili mógł rzucić siekierą - opowiada podkomisarz Robert Koniuszy.



REKLAMA

Pałki i miotacz w użyciu

Na miejsce przyjechała jeszcze jedna załoga. Policjanci użyli drabiny, którą otrzymali od pracownika ośrodka.

- Jedna załoga dostała się na korytarz piętra, na którym stał nieobliczalnie zachowujący się mężczyzna, a druga była na dole przed wejściem na schody. Policjanci będący na górze po raz kolejny wezwali go do wyrzucenia niebezpiecznego narzędzia. Nie słuchał, wobec czego użyli pałek typu tonfa, ręcznego miotacza gazu, a następnie chwytów obezwładniających. Po odebraniu mężczyźnie siekiery mundurowi założyli mu kajdanki - opisuje zajście podkomisarz Koniuszy.



REKLAMA

Grożą mu trzy lata za kratami

Mężczyzna trafił do placówki medycznej, a następnie do policyjnego aresztu. Był nietrzeźwy. Kiedy doszedł do siebie, usłyszał zarzuty stosowania gróźb wobec funkcjonariuszy i zmuszania ich przez to do odstąpienia od czynności służbowych. Trafił do tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Grozi mu do trzech lat więzienia.

(DB)


  • Poleć
  • Polub Tu Mokotów
  • Udostępnij





REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA


więcej
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najczęściej czytane

REKLAMA
REKLAMA
Wyprzedaż -55%!
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
REKLAMA
REKLAMA