90-latka chciała ratować siostrę. Przekazała oszustom 20 tysięcy złotych
dzisiaj, 04:45
90-letnia kobieta uwierzyła, że jej siostra pilnie potrzebuje pieniędzy na leczenie. Po rozmowie z rzekomym lekarzem seniorka przekazała nieznanemu mężczyźnie 20 tysięcy złotych, a prawdę o oszustwie poznała dopiero po kontakcie z siostrzeńcem.
90-letnia kobieta padła ofiarą oszustwa metodą "na lekarza". Na jej telefon stacjonarny zadzwoniła kobieta podająca się za siostrę, która zapłakanym głosem powiedziała, że jest ciężko chora, przebywa w szpitalu i potrzebuje pieniędzy na leki. Seniorka, chcąc pomóc bliskiej osobie, zadeklarowała, że przekaże tyle pieniędzy, ile ma.
Policjanci uwolnili mężczyznę przygniecionego stalową szyną
Szybka reakcja i profesjonalizm żoliborskich policjantów zapobiegły tragedii przy ulicy Dymińskiej. Funkcjonariusze uratowali mężczyznę przygniecionego stalową szyną ważącą około 600 kilogramów.
Rzekomy lekarz zażądał pieniędzy na leczenie
Po chwili rozmowa została przerwana. Następnie do seniorki zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako lekarz i przekonywał, że stan zdrowia jej siostry jest bardzo poważny, a do uratowania jej życia potrzebne jest 60 tysięcy złotych.
Kobieta wyjaśniła, że nie dysponuje taką kwotą. Wówczas rozmówca nakazał jej zebrać tyle pieniędzy, ile ma, a 90-latka zgromadziła 20 tysięcy złotych.
- Oszuści wykorzystali troskę seniorki o bliską osobę i przekonali ją do szybkiego przekazania pieniędzy - relacjonuje podinsp. Elwira Kozłowska.
Następnie kobieta została poinformowana, że po gotówkę przyjdzie mężczyzna o nazwisku Majewski. Zgodnie z przekazanymi instrukcjami do miejsca zamieszkania seniorki przyszedł mężczyzna, któremu przekazała przygotowane w pudełku pieniądze.
Oszustwo wyszło na jaw dopiero po rozmowie z siostrzeńcem
Po odbiorze gotówki 90-latka została poinformowana, że będzie pozostawać w kontakcie z rozmówcami. Kontakt jednak nie nastąpił, a seniorka przez dłuższy czas nie otrzymywała żadnych informacji ze szpitala ani od rzekomego lekarza.
Wówczas skontaktowała się telefonicznie ze swoim siostrzeńcem. Mężczyzna zaprzeczył, aby jego mama miała jakiekolwiek problemy zdrowotne lub przebywała w szpitalu.
Dopiero wtedy 90-latka zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa. Straciła 20 tysięcy złotych.
Policja apeluje o ostrożność
Policjanci apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas rozmów telefonicznych dotyczących pieniędzy. Oszuści wykorzystują emocje, strach i troskę o najbliższych, aby skłonić swoje ofiary do szybkiego działania.
W przypadku informacji o chorobie lub nagłej potrzebie przekazania pieniędzy należy zachować spokój, nie ulegać presji i zawsze zweryfikować przekazywane telefonicznie informacje.
Red
.






































