Zostawcie światła na Bronowskiej w spokoju
11 października 2011
Mieszkańcy narzekają na złą regulację świateł na skrzyżowaniu ulic Wał Miedzeszyński - Bronowska.
Morskie Oko zniknęło. Dlaczego wyschło i czy woda wróci?
Jeszcze niedawno okoliczni mieszkańcy spędzali tu czas nad wodą w otoczeniu drzew. Choć kąpiele były zakazane, wielu nie mogło się oprzeć ochłodzie w letnie dni. Dziś po Morskim Oku pozostało jedynie wspomnienie. W miejscu, gdzie niegdyś woda sięgała dwóch metrów, jest tylko piach, a pomosty prowadzą donikąd.
Podczas jednej zmiany świateł udaje się przejechać sześciu, maksymalnie ośmiu samochodom, ale już na pomarańczowym - mówi oburzony pan Jacek.
Zarząd Dróg Miejskich potwierdza, że prowadził prace na tym skrzyżowaniu. Obiecuje też jak najszybsze unormowanie sytuacji. - Na skrzyżowaniu Wału Miedzeszyńskiego i Bronowskiej był zmieniany program sygnalizacji świetlnej, w związku z koniecznością dostosowania się do nowych przepisów. Zainstalowano tam strzałkę ze skrętem warunkowym w prawo. Po wprowadzonych zmianach nie odnotowano żadnych kolizji czy wypadków drogowych, jednak Zarząd Dróg Miejskich poinformował o zgłoszeniach konserwatora, który sprawdzi, czy nie doszło do uszkodzenia np. detektora - mówi Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM.
Anna Sadowska
.








































