Wola traci orlika
28 maja 2010
"Janosikowe", czyli pieniądze, jakie musi wyłożyć bogate województwo mazowieckie dla biedniejszych, pochłonie w tym roku nie, jak zakładano, 54% dochodów podatkowych województwa mazowieckiego, ale aż 70%.
Kamienica Ehrlicha przy Pańskiej
Ulice Woli są pełne domów, które czeka już tylko rozbiórka. Kamienice z czasów carskich były dewastowane od dziesięcioleci a jedyne co zrobili urzędnicy, to wymiana przepalonych żarówek. Tracimy perły, świadków krwawej historii dzielnicy. Jedną z takich kamienic straciliśmy w latach dziewięćdziesiątych - kamienica Ehrlicha przy Pańskiej powstała w czasach, gdy zachodnie rubieże Woli zieleniły się ogrodami.
Aby móc wywiązać się z "janosikowego" i przekazać aż 940 mln zł na inwestycje w innych województwach, Mazowsze musi rezygnować z własnych bardzo ważnych planów. W tej sytuacji 19 maja marszałek wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z prośbą o przyspieszenie prac nad badaniem niezgod-ności ustawy o "janosikowym" z Konstytucją RP.
- System jest dla nas wysoce niesprawiedliwy. Mazowsze musi ciąć własne inwestycje, aby przekazywać pieniądze na inne regiony. W roku, w którym bory-kamy się ze skutkami kryzysu i odczuwamy drastyczny spadek dochodów podatko-wych, mamy na swoich barkach rekordowe "janosikowe" - zabiera się nam 70% naszych dochodów podatkowych - mówi marszałek Adam Struzik.
Trudna sytuacja spowodowana jest dwoma czynnikami. Po pierwsze - w tym roku Mazowsze płaci rekordowe "janosikowe" naliczane na podstawie dochodów sprzed dwóch lat, czyli okresu koniunktury. Po drugie - wpływy z CIT, czyli podat-ków od przedsiębiorców, które stanowią podstawę dochodów województwa, spadły aż o 30% w stosunku do roku ubiegłego i osiągnęły poziom z roku 2004. A "janosi-kowe" wzrosło w tym czasie trzykrotnie.
W tym roku województwo będzie miało do dyspozycji zaledwie 400 mln zł, w 2007 r. mieliśmy aż trzykrotnie więcej.
Efekt? Konieczne są mocne cięcia. - Niestety, z powodu braku pieniędzy naj-prawdopodobniej nie będzie możliwości realizowania takich inwestycji jak: zakup 20 pociągów dla Kolei Mazowieckich czy dofinansowania budowy orlików na Mazow-szu - mówi Marek Miesztalski, skarbnik województwa mazowieckiego. Zmniejszone zostaną również wydatki na inne cele m.in. - Warszawską Kolej Dojazdową, dotacje dla placówek kulturalnych, oświatowych. Trzeba będzie też zrezygnować z inwes-tycji w Wojewódzkim Szpitalu Bródnowskim i Międzyleskim Szpitalu Specjalistycz-nym.
Szok - nie będzie orlików
Wydatki na dofinansowanie budowy boisk typu orlik zostały obcięte całkowicie. Ża-den z beneficjentów, którzy znalazł się na liście, nie otrzyma pieniędzy z zarządu województwa. Najprawdopodobniej nie powstanie więc zaplanowany na ten rok orlik na Woli.Zespół boisk (piłkarskie oraz wielofunkcyjne do koszykówki, siatkówki i tenisa) miało powstać przy ul. Jana Olbrachta 48/50 przy Gimnazjum im. Bolesława Prusa.
Dzielnica - i tak nie chcieliśmy budować
- Przy prawie każdej szkole jest boisko. Dysponujemy trzema halami sportowymi, czterema basenami. W pierwszej kolejności inwestujemy w utrzymanie i ewen-tualną modernizację już istniejącej infrastruktury sportowej - mówi Anna Fiszer-No-wacka, rzeczniczka wolskiego ratusza. - Przy ograniczonym budżecie na najbliższe lata zarząd dzielnicy nie podjął decyzji o budowie orlika, bo taka inwestycja znacz-nie uszczupliłaby finanse dzielnicy - dodaje.Swoją drogą - dziwi takie podejście urzędników, skoro za jedną trzecią ceny Wola mogła wzbogacić się o ogólnodostępny kompleks boisk - piłkarskie oraz wie-lofunkcyjne - można by tu grać w piłkę nożną, siatkową czy w koszykówkę lub też np. w badmintona. Do dopłaty było 300 tys. zł, resztę pokryłoby województwo i Ministerstwo Sportu.
Czy rzeczywiście sportowe potrzeby mieszkańców są zaspokajane przez dziel-nicowe obiekty? Czekamy na opinie - 22 392-08-30.
mk
.













































