Ursus i miażdżąca demografia. W planach duże przedszkole i szkoła
dzisiaj, 11:39
W Ursusie planowana jest budowa nowego przedszkola dla 200 dzieci oraz szkoły podstawowej dla 645 uczniów. Inwestycje mają powstać przy ul. Gierdziejewskiego bez angażowania środków publicznych, jednak pojawia się pytanie, kto ostatecznie poniesie ich koszt.
Jeżeli zastanawiacie się, dlaczego wielu młodych nie stać na zakup mieszkania w Warszawie lub na jego zakup muszą zapożyczyć się do późnej starości, to wystarczy spojrzeć na przykład Ursusa. To właśnie tam, pomimo mocno niekorzystnych prognoz demograficznych, miejscy urzędnicy zaplanowali budowę kolejnego dużego przedszkola oraz szkoły. I co najlepsze, nie wydadzą na to nawet złotówki.
Autostrada A2 będzie poszerzona. 18 ofert na rozbudowę
W przetargu na rozbudowę autostrady A2 między Łodzią a Warszawą złożono 18 ofert. Trwa ich weryfikacja. Rozbudowa obejmie łącznie 92 km trasy i ma zwiększyć jej przepustowość oraz poprawić bezpieczeństwo.
Inwestycją obciążą bowiem deweloperów, a ci te dodatkowe koszty przerzucą na przyszłych klientów, którzy za m² zapłacą drożej...
- Ursus jest obecnie jedną z najszybciej rozwijających się dzielnic Warszawy. Szczególnie dynamicznie rozwija się osiedle Szamoty, gdzie wraz z powstawaniem kolejnych inwestycji mieszkaniowych systematycznie rośnie liczba mieszkańców, w tym młodych rodzin z dziećmi - przekonują miejscy radni Joanna Krzemień-Świtalska, Beata Michalec i Jarosław Szostakowski, którzy poprosili władze Warszawy o zabezpieczenie pieniędzy pod budowę nowego przedszkola.
Ursus i miażdżące prognozy demograficzne
Tymczasem - jak przypominają władze miasta - Ursus jest jedną z tych dzielnic Warszawy, w których w ostatnich latach były realizowane duże inwestycje oświatowe. Wymienić tu należy w szczególności Przedszkole nr 447 i znajdującą się w sąsiedztwie Szkołę Podstawową nr 409 przy ul. Silnikowej 8.
Jak wyjaśnia zastępczyni prezydenta miasta Karolina Bober, przy planowaniu kolejnych inwestycji oświatowych, w tym przedszkolnych, konieczne jest uwzględnienie prognoz demograficznych. A te nie są korzystne. Z danych meldunkowych wynika, że w Ursusie w ciągu najbliższych 3 lat liczba dzieci w wieku przedszkolnym zmniejszy się o ponad 280.
Z kolei w perspektywie 7 lat liczba uczniów szkół podstawowych zmniejszy się o ponad 900. To tak, jakby nagle opustoszała jedna duża podstawówka, np. na pobliskim Chrzanowie. Dla porównania wspomniana szkoła przy Silnikowej, otwarta przed rokiem, pomieści 700 uczniów.
Nowa szkoła i przedszkole powstaną przy ul. Gierdziejewskiego
Zmniejszenie planowanej liczby dzieci w wieku szkolno-przedszkolnym nastąpi w szczególności w rejonie osiedla Skorosze i Niedźwiadek. Jednocześnie przewiduje się wzrost liczby uczniów w rejonie Szamot, na obszarze objętym intensywną zabudową mieszkaniową realizowaną na terenach po dawnych zakładach przemysłowych Ursus.
Dlatego właśnie tam urzędnicy podejmują działania zmierzające do budowy nowych placówek oświatowych. - W ramach specustawy mieszkaniowej o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych i inwestycji towarzyszących, bez angażowania środków publicznych, a przy udziale inwestora prywatnego, planowana jest budowa przedszkola dla 200 dzieci oraz szkoły podstawowej dla 645 uczniów. Obie placówki powstaną przy ul. Gierdziejewskiego, na obszarze charakteryzującym się obecnie najbardziej intensywnym rozwojem zabudowy mieszkaniowej w dzielnicy Ursus - wyjaśnia Karolina Bober.
Kto zapłaci za szkołę i przedszkole w Ursusie?
Urzędnicy cieszą się, że z budżetu miasta nie wydadzą nawet złotówki na budowę nowych szkół i przedszkoli, jak w przypadku Gierdziejewskiego. A potem przy okazji każdych wyborów przyjmują postawę współczujących młodym, że tych nie stać na drogie mieszkania. Być może właśnie poprzez takie działania.
Bo na kogo inwestor prywatny przerzuci swoje dodatkowe koszty, jak nie na przyszłych nabywców mieszkań (czytaj: też podatników, którzy też mają prawo od samorządu oczekiwać budowy szkół i przedszkoli)?
DB
.














































