Ukradła sąsiadce krzaki. "Nie przyjęły się i uschły"
26 września 2018
Na osiedlu Ruda doszło do sytuacji rodem z memów o "somsiadach-złodziejach".
Jak donosi Komenda Stołeczna Policji, mieszkańcy i administratorzy Rudy zauważyli, że ktoś wykopuje i podbiera rośliny posadzone w przyblokowych ogródkach. O kradzieży ozdobnych krzewów o wartości 750 zł postanowili powiadomić miejscową komendę.
- Policjanci z wydziału kryminalnego zajęli się sprawą i namierzyli sprawczynię, działającą zawsze pod osłoną nocy - informuje KSP.
"Dzień zaliczony". Kuriozalna reklama z Bielan podbija internet [FILM]
"To jest taka żenada, że aż to kocham", "bekowe, leci plusik" - piszą widzowie, którzy zobaczyli ofertę sprzedaży biur przy Żeromskiego 77.
- Okazało się, że kobieta zabrane rośliny sadziła w swoim ogródku. Niestety, jak przyznała później policjantom, przesadzone krzewy nie przyjęły się i uschły.
Uschnięte krzaki nie są największym problemem, jaki spotkał 45-latkę. Usłyszała już zarzut kradzieży mienia, za co zgodnie z kodeksem karnym grozi pięć lat więzienia.
(dg)
.












































