Traktor czy patelnia?
23 listopada 2007
Gdy wydajemy prywatne pieniądze, nikomu nic do tego. Jeśli wydamy je na mało ważną rzecz, a planowaliśmy poważniejszy zakup, będziemy sami sobie winni. W samorządzie jednak każda potrzeba wydatkowania pieniędzy jest oglądana przez radnych ze wszystkich stron zanim pójdzie do realizacji. Każdy zadaje setki pytań, nim podniesie rękę za danym projektem.
![]() Autor jest harcmistrzem, wychowawcą młodzieży, wiceprzewodniczącym rady dzielnicy Targówek |
Uwaga! Kradną koła na Bródnie
Mieszkańcy Bródna twierdzą, że rejon ulic Rembielińskiej, Poborzańskiej, Ogińskiego i Bazyliańskiej upodobali sobie złodzieje kół. Policja odpowiada, że nie było żadnych zgłoszeń z tego rejonu. - Kto by latał ze wszystkim na komendę, szkoda czasu na zeznania i tak nie namierzą złodziei - mówi mieszkaniec.
Komisja oświaty była za przedszkolami, komisja sportu za OSiR-em. Rozwiązanie nie wydawało się proste. Bez sprzętu ku-chennego, niezbędnego do przygotowania posiłków dla najmłodszych, nie będzie dobrych obiadów, a bez trak-tora, który ma być używany do odśnieżania - boiska sportowego. Piłkarze nie będą trenowali, przez co stracą cenne miesiące lub będą musieli wynająć boisko gdzie indziej. Wtedy straci ośrodek. Co w tej sytuacji z milio-nami włożonymi w nowoczesną sztuczną trawę boisko-wą, właśnie po to, żeby służyła cały rok?
Ostatecznie większość radnych opowiedziała się za zakupem sprzętu kuchennego, o jaki prosiły przedszkola i niebawem zakupy takie zostaną poczynione. A dziel-nica i tak musi poszukać środków na traktor, jeśli ośro-dek ma prawidłowo funkcjonować.
Takie dylematy wciąż są na porządku dziennym. Trzeba odpowiadać sobie na pytania, czy są dziedziny priorytetowe, a jakieś mniej ważne, czy zależy nam na równomiernym rozwoju wszystkich, pamiętając o zaległościach.
Pozytywną wiadomością pozostaje jednak fakt, że budżet dzielnicy na rok 2008, pierwszy tworzony przez wybraną rok temu Platformę Obywatelską, znaczą-co wzrasta. Na remonty szkół jest dwa razy więcej pieniędzy niż w roku ubiegłym, bo 10 mln złotych. W zasadzie w każdej dziedzinie nastąpi poprawa, bo mamy znacznie więcej pieniędzy, niż w budżetach lat poprzednich. Naszym celem staje się rozwój, a nie stagnacja i oddawanie pieniędzy do budżetu miasta, jak to było w dotychczasowej praktyce.
Jędrzej Kunowski
jedrzej@kunowski.waw.pl










































