Rusza inkubator
22 grudnia 2001
Od początku przyszłego roku zacznie działać instytucja określana roboczo jako inkubator przedsiębiorczości. Została powołana przez gminę dzięki inicjatywie burmistrza Jerzego Smoczyńskiego.
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
- W inkubatorze będzie można uzyskać pomoc trzech fachowców - prawnika, organizatora i ekonomisty - wyjaśnia sekretarz Białołęki Janusz Janik.
Każdy, kto się zgłosi uzyska informacje, jak założyć lub rozwinąć własną firmę, gdzie szukać środków pomocowych na działalność. Za pośrednictwem inkubatora przedsiębiorcy zyskają możliwość bliższego kontaktowania się.
Osoby bezrobotne będą miały możliwość zasięgnięcia informacji o powstających przedsiębiorstwach. Być może uda im się w ten sposób znaleźć pracę. W inkubatorze będą gromadzone informacje o potencjalnych możliwościach prowadzenia działalności gospodarczej w danej dziedzinie. Planowana jest także ścisła współpraca z ośrodkiem pomocy społecznej oraz pełnomocnikiem ds. bezrobocia i Białołęcką Izbą Gospodarczą.
aga
.











































