Podpórki dla rowerzystów? Raczej się nie przyjęły
24 sierpnia 2015
Na kilku drogach rowerowych od ubiegłego roku stoją charakterystyczne podpórki. To egzotyczny pomysł, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego koszt.
To bardzo niebezpieczne przejście. Będą światła
Przy przystankach "Młynarska" na ul. Leszno przejścia dla pieszych przez obie jezdnie zostaną wyposażone w sygnalizację świetlną. Inwestycja jest efektem audytu bezpieczeństwa, który wskazał na konieczność montażu świateł.
Zabawne są filmy instruktażowe, publikowane w mediach w całej Polsce, na których wyraźnie widać rowerzystów na źle ustawionych siodełkach (polska specjalność) z trudem łapiących równowagę i ruszających bardzo niepewnie (kolejna polska specjalność). Nic dziwnego, skoro większość z nas jest praworęczna i prawonożna, korzystanie z podpórki wymaga trzymania kierownicy lewą ręką i ruszenia z lewej nogi a Polacy jeżdżą zazwyczaj na zupełnie innych, znacznie niższych rowerach turystycznych, niż Duńczycy.
Jak na inwestycję, której sens jest kwestionowany przez samych zainteresowanych, jej koszt jest spory: 500 zł za sztukę. Mniej więcej tyle samo kosztuje dobry stojak na dwa rowery. Nic dziwnego, że o nowych stojakach słychać co miesiąc a podpórki... chyba się nie przyjęły.
Dominik Gadomski
.












































