Plac Europejski otwarty. Azjatycka elegancja w centrum Warszawy
16 maja 2016
Mamy na Woli nowy miejski plac. Jest dość przyjemnie i elegancko. Chromowane kolumny budynków i wymyślny wystrój kawiarni budzą skojarzenia z Dubajem.
Skwer przy Gibalskiego przeszedł wielką metamorfozę
Skwer przy ul. Gibalskiego na Woli zyskał nowe oblicze. Zamiast asfaltowego placu pojawiło się miasteczko rowerowe, strefa sportowa, nowe nasadzenia i miejsca do wypoczynku. Inwestycja kosztowała ponad 1,2 mln zł.
Nie jesteśmy w dużej europejskiej metropolii, lecz w bogatym arabskim mieście, w którym szejkowie-deweloperzy walczą ze sobą, budując na pustyni coraz wyższe i wymyślniejsze wieżowce.
Gdyby cała Wola wyglądała jak plac Europejski, moglibyśmy zapomnieć, że jesteśmy w Europie. Spire to jednak tylko trzy budynki, które w przyszłości zostaną otoczone znacznie bardziej stonowaną architekturą (obok powstają już proste bryły biurowców Generation Park i Skyliner). Trzeba też przyznać, że mimo przesadzonego przepychu budynków na placu przebywa się bardzo przyjemnie. Zieleń i woda pozwalają zapomnieć, że nad naszymi głowami wznosi się 180-metrowa wieża. Kawiarnia i galeria plenerowa pozwalają zaś wierzyć, że na Europejski warszawiacy będą przychodzić nie tylko w drodze do pracy. Podczas pierwszego weekendu nowe miejsce bardzo spodobało się kaczorowi, który zadomowił się w najbardziej zielonej części placu, od strony Grzybowskiej.
Na razie pl. Europejski jest atrakcją turystyczną, do której musimy się przyzwyczaić. Czas pokaże, czy stanie się wydmuszką na pokaz i reklamą dewelopera, czy zostanie uznany za autentyczną część nowej, wciąż budowanej Warszawy.
Dominik Gadomski
.


















































