Najpierw zakaz prowadzenia, potem blisko 2 promile. Żona próbowała przekupić policjantów złotą obrączką
dzisiaj, 05:28
Policjanci piaseczyńskiej drogówki najpierw podczas interwencji na ogródkach działkowych ustalili, że 35-letni mężczyzna ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Kilka godzin później ponownie zobaczyli go za kierownicą Hondy Civic, tym razem z blisko 2 promilami alkoholu w organizmie. Jego żona miała próbować przekupić funkcjonariuszy złotą obrączką.
Oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie otrzymał zgłoszenie dotyczące małżonków przebywających na terenie ogródków działkowych w gminie Lesznowola. Ze wstępnych informacji wynikało, że pomiędzy kobietą i mężczyzną mogło dojść do konfliktu, a nawet przemocy, dlatego na miejsce skierowano funkcjonariuszy piaseczyńskiej drogówki.
Policjanci ustalili, że pomiędzy małżonkami nie doszło ani do awantury, ani do przemocy. Sprawdzili także ich dane w policyjnych systemach, które wykazały, że żadna z osób nie jest poszukiwana, jednak funkcjonariusze zwrócili uwagę na 35-letniego mężczyznę.
Okazało się, że ma on sądowy zakaz prowadzenia pojazdów obowiązujący do 2027 roku. Policjanci zauważyli również przed posesją Hondę Civic, po czym zakończyli interwencję i wrócili do patrolowania ulic gminy Lesznowola.
Ten sam kierowca kilka godzin później
Po pewnym czasie funkcjonariusze zauważyli tę samą Hondę Civic, która kilka godzin wcześniej stała przed posesją, gdzie przeprowadzali interwencję. Za kierownicą siedział ten sam 35-latek, którego wcześniej sprawdzali na ogródkach działkowych.
Policjanci natychmiast zatrzymali samochód do kontroli. Szybko okazało się, że mężczyzna nie tylko zlekceważył obowiązujący go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, ale także prowadził samochód w stanie nietrzeźwości.
- Funkcjonariusze podczas kontroli ustalili, że 35-latek ma w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Wtedy jego 33-letnia żona, siedząca na fotelu pasażera, zaczęła proponować policjantom łapówkę - relacjonuje podkom. Magdalena Gąsowska.
Złota obrączka miała być łapówką
Kobieta kilkukrotnie pytała funkcjonariuszy, czy przyjmą łapówkę. Policjanci za każdym razem odmawiali, jednak 33-latka nie zrezygnowała i stwierdziła, że w takim razie zapłaci im złotem.
Nie chodziło o sztabkę ani złote monety. Kobieta miała na palcu złotą obrączkę i właśnie ją zamierzała przekazać funkcjonariuszom w zamian za odstąpienie od dalszych czynności służbowych.
Obrączka została zabezpieczona jako dowód w sprawie. Badanie alkomatem wykazało również, że kobieta była nietrzeźwa i miała w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Małżeństwo usłyszało zarzuty
Zarówno 35-latek, jak i 33-latka trafili do policyjnych cel, a Honda Civic została zabezpieczona na policyjnym parkingu depozytowym. Następnego dnia mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz prowadzenia pojazdu pomimo obowiązującego sądowego zakazu.
Jego żona odpowie za próbę udzielenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom publicznym w celu skłonienia ich do naruszenia przepisów prawa. Decyzją prokuratora 33-latka została objęta policyjnym dozorem.
- O dalszych czynnościach w sprawie zdecydują zgromadzone dowody, a śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Piasecznie - podkreśla podkom. Magdalena Gąsowska.
Red

































