Pies uratowany od śmierci głodowej. Policja szuka zwyrodnialca
6 maja 2014
Trzeba być niebagatelnym dewiantem, aby pozostawić zwierzę przywiązane do drzewa i tym samym skazać je na śmierć z głodu. A właśnie taka sytuacja miała miejsce w Legionowie...
Leśny słodziak podbił internet. Mały lis zasnął przed kamerą
Leśna fotopułapka Nadleśnictwa Pułtusk uchwyciła kolejne wyjątkowe sceny. Tym razem kamera zarejestrowała rodzinę lisów, która zamieszkała w norze wykopanej w piaskowej skarpie. Mały lis najpierw pozował do kamery, a chwilę później postanowił urządzić sobie drzemkę tuż przed obiektywem.
Teraz legionowska policja poszukuje właściciela psa, który skazał zwierzę na męczarnie. Jeżeli ktokolwiek mógłby pomóc w ukaraniu zwyrodnialca - policjanci czekają na informacje pod numerem 997 lub 22 604-82-13. Pies ma około siedmiu lat, waży 20 kilogramów i ma czarną podpalaną maść. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do dwóch lat więzienia.
W warunkach lepszych, niż spędził kilka dni pies...
Na szczęście, jak mówi aspirant Emilia Kuligowska z KPP Legionowo to odosobniony przypadek. - Nie było żadnych takich zdarzeń w ostatnich latach - zapewnia. - Trwają poszukiwania właściciela, który dopuścił się takiego okrucieństwa wobec zwierzęcia.
A co się stanie z psem? Jeżeli nie znajdzie się właściciel, zapewne trafi do schroniska. Chyba, że znajdzie się dobra dusza, która go przygarnie. A taki pies potrafi być najwdzięczniejszym czworonogiem na świecie.
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych












































