Odkryty talent barmana
21 listopada 2007
Młodsi uczyli się, że szkoła nie jest straszna, można dzięki niej zdobyć zawód i usamodzielnić się. Nieco starsi poznawali sposoby aktywnego poszukiwania pracy, a także brali udział w szkoleniach zawodowych.
ZDM zbuduje nowe przejście dla pieszych przez Aleje Jerozolimskie
Warszawa przygotowuje się do budowy nowego naziemnego przejścia dla pieszych, które połączy dwa fragmenty ulicy Brackiej przedzielone Alejami Jerozolimskimi.
Na pomysł pomocy młodym ludziom, którzy sami nie potrafią odnaleźć się w trudnej dla nich rzeczywistości, wpadła Anita Janczak, która koordynuje w Ośrodku Pomocy Społecznej Targówka realizację projektów wykorzystujących pieniądze z Unii Europejskiej. Rozeznanie przeprowadzone w środowisku było jednoznaczne: trzeba coś zrobić dla młodzieży.
Wyjść na prostą
Skoro zrodził się pomysł, to pomyślano o jego realizacji. Powstała "Młodzieżowa Akademia Umiejętności" - projekt pomocy młodym ludziom z problemami: w domu, w szkole, z pracą. Pieniądze na jego wdrożenie - ponad 400 tys. zł - pozyskano w 80 proc. z Europejskiego Funduszu Społecznego, a dokładnie z tej jego części, która przeznaczona jest na wsparcie m.in. osób, które mają problemy we własnym środowisku, kłopoty z ukończeniem szkoły, wyuczeniem się zawodu, zdobyciem pracy. Brakujące 20 proc. pochodziło z budżetu Warszawy.- Praca w ramach projektu trwała 15 miesięcy: od czerwca 2006 roku do sierp-nia tego roku - mówi Anita Janczak. - W różnego rodzaju zajęciach uczestniczyło 45 osób, które skierowało do nas bądź kierownictwo Ośrodka Pomocy Społecznej, bądź pedagodzy szkolni. Kilku młodych ludzi przyszło do nas samych, po prze-czytaniu promocyjnych artykułów w prasie lub informacji uzyskanych na lokalnych festynach.
Jak podkreśla Anita Janczak, wszyscy kandydaci, by zakwalifikować się do udziału w projekcie, musieli spełnić ściśle określone kryteria - m.in. wieku, statusu społecznego, sytuacji środowiskowej. Po ustaleniu ostatecznej listy uczestników, podzielono ich na trzy grupy. Jedną stanowiły osoby niepełnoletnie - w ich przypad-ku zajęcia skupiały się na pomocy w odnalezieniu się w szkole i ustaleniu, gdzie i jak chcą się dalej uczyć, zaś z osób pełnoletnich utworzono dwie grupy, dla których projekt przewidywał zajęcia, które pomogą w znalezieniu pracy.
- Zależało nam na tym, by zajęcia dały uczestnikom, jak najwięcej wiedzy praktycznej - podkreśla Tomasz Jakóbczak, kierownik projektu. - Dlatego wszyst-kie były bardzo dokładnie przemyślane i indywidualnie dopasowane do potrzeb uczestniczących w nich osób.
Te założenia projektu sprawiły, że w przypadku piętnastki niepełnoletnich sku-piono się na warsztatach edukacyjno-wychowawaczych prowadzonych przez spec-jalistę psychologa-pedagoga, podczas których m.in. zachęcano młodzież do nauki, pokazując, dlaczego warto się uczyć, jakie wymierne korzyści przynosi wiedza.
Podczas tych zajęć młodzi poznali także sposoby efektywniejszego uczenia się, radzenia sobie w sytuacjach stresowych. Uczyli się asertywności, umiejętności wy-rażania emocji - uświadomili sobie, że problemy można rozwiązywać poprzez roz-mowę, a nie krzyk.
- Warsztaty były kompleksowe - mówi Anita Janczak. - Przyjęliśmy bowiem za-łożenie, by nauczyć młodych ludzi społecznego współistnienia, komunikowania się z innymi i słuchania rozmówcy. Dlatego był np. warsztat poświęcony osobistemu roz-wojowi, podczas którego wzbudzano w nich - poprzez pracę w grupie - poczucie własnej wartości.
Dla wielu z tych osób, mających już na koncie wiele nieprzyjemnych życiowych doświadczeń, uczestniczenie w zajęciach było niezwykle cenne: czuły się ważne, bo nareszcie ktoś pytał i słuchał, jakie mają oczekiwania i potrzeby, mogły tworzyć indywidualne plany działania.
Uczestnictwo w projekcie pomogło im w nakreśleniu planu dalszych działań, uzmysłowiło, jak istotne jest współdziałanie w grupie, wydobyło drzemiące w wielu z nich umiejętności społeczne. Służyły temu m.in. praktyki, które odbyli jako wo-lontariusze w bibliotece publicznej, w świetlicy socjoterapeutycznej przy opiece nad przebywającymi tam dziećmi, stadninie koni, gdzie pracowali z osobami niepełno-sprawnymi, czy przy zajęciach administracyjno-biurowych w organizacjach poza-rządowych, co z kolei przybliżyło im ideę działania takich organizacji. Wolontariat umożliwił wcielanie się w różne role społeczne, co jest dodatkowym walorem pro-jektu.
Fryzjer, stylista paznokci, spawacz
- Dla osób pełnoletnich przygotowaliśmy przede wszystkim zajęcia stanowiące kon-kretną pomoc w zdobyciu umiejętności aktywnego poszukiwania pracy oraz szko-lenia zawodowe - mówi Anita Janczak.A Tomasz Jakóbczak zaraz dodaje, że zawody wybrano zgodnie z sugestiami uczestników, bo to stwarzało szansę, że chętnie będą się szkolić, a potem można liczyć na intensywne szukanie przez nich pracy.
Szkolenie barmańsko-kelnerskie, w którym uczestniczyło pięć osób, ujawniło wielki talent jednego z uczestników. Młody mężczyzna okazał się bardzo uzdolniony w tym kierunku. Z kolei na jednym ze szkoleń komputerowych, a było ich kilka (Adobe Photoshop, Wf Mag - program do obsługi magazynu i zaawansowany MS Office) jeden z mężczyzn wykazał się wielkimi zdolnościami w zakresie projekto-wania komputerowego. Znaleźli się także chętni i ukończyli kursy na stylistę paz-nokci, fryzjera stylistę, florystę, kurs układania glazury i terakoty, z zakresu kadr i płac, na kierowcę wózków widłowych wszystkich typów, napełniania butli gazowych do wózków widłowych, spawania łukowego w osłonie gazów aktywnych metodą MAG.
Równie ważne było nauczenie uczestników radzenia sobie w sytuacjach związa-nych z szukaniem pracy. Bardzo cenne jest praktyczne opanowanie umiejętności przygotowania dokumentów aplikacyjnych czy zachowania podczas rozmowy kwa-lifikacyjnej.
Wybrali ścieżkę
Ktoś może powiedzieć, że 45 osób to niewiele, ale to nieprawda i to nawet wtedy, gdy nie wszyscy od razu pójdą wybraną podczas udziału w projekcie ścieżką. Tych 45 osób bowiem nauczyło się czegoś absolutnie nieocenionego: umiejętności spoj-rzenia na siebie, jak na kogoś, kto może, potrafi, któremu - jeśli zechce - uda się zrealizować cele. Udział w projekcie to bodziec do dalszego działania. Będzie łat-wiej, jeśli inni pomogą, ale także bez pomocy z zewnątrz jest duża szansa powo-dzenia, bo uruchomiono w tych młodych ludziach wiarę w siebie.- Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby te osoby mogły liczyć na pomoc wszystkich środowisk, w jakich się obracają - mówi Anita Janczak. - Ale i bez tego, wzmocnione wiedzą i umiejętnościami zdobytymi podczas szkoleń, będą pewniejsze siebie.
W takich projektach jak "Młodzieżowa Akademia Umiejętności" liczy się także to, że uczestniczące w zajęciach osoby opowiadają o tym innym, pokazują moż-liwości wzięcia udziału w podobnym programie. To najlepsza reklama dla działań współfinansowanych z Europejskiego Funduszu Społecznego.
Pierwsze podsumowania projektu pokazują, że uczestnicy - którzy na razie nie znaleźli zatrudnienia - nadal mają silną motywację do szukania pracy, wśród uczą-cych się wzrosło zaangażowanie w naukę, poprawiła umiejętność korzystania z no-woczesnych technologii, bo wszyscy przeszli szkolenie informatyczne. Więcej osób dostrzega własne możliwości.
Jolanta Zientek-Varga
Uczestniczka
Dziewczynka 15-letnia, uczennica gimnazjum. Wyjaśnia, że zdecydowała się na udział w projekcie, bo pomoże jej to w ukończeniu szkoły. Uczyła się koncentracji na lekcjach, jak poprawić oceny. Ważne były zajęcia komputerowe, a także wszystkie inne, na których nauczyła się czegoś nowego. Chce iść do liceum. By osiągnąć założone cele, zamierza więcej się uczyć, poprawić pewność siebie, lepiej radzić sobie w kontaktach z rówieśnikami, skupić się na sprawach ważnych, ukoń-czyć szkołę. Pierwszym krokiem w realizacji celów będzie ukończenie szkoły, do-stanie się do liceum. Uważa, że pomoże jej w tym uczestnictwo w projekcie oraz nauczyciele.Uczestnik
Mężczyzna 21-letni, który ukończył szkołę zawodową, ale nie zdał egzaminu koń-cowego, nie uczy się i nie pracuje. Wziął udział w projekcie, ponieważ pomoże mu to w znalezieniu pracy, zapewniło uczestnictwo w szkoleniu zawodowym, pozwoliło zagospodarować wolny czas. Jako cel, młody człowiek postawił sobie znalezienie pracy. Aby to osiągnąć, ukończy szkolenie dające mu nowe kwalifikacje, usamo-dzielni się, nauczy się radzić sobie w trudnych sytuacjach, nie denerwować podczas rozmów o pracę, ukończyć szkołę i zdać egzamin końcowy. Pierwszym krokiem w dążeniu do osiągnięcia celu jest ukończenie szkolenia. W realizacji planów pomoże sobie przede wszystkim sam, ale także - jak ocenia - udział w projekcie.
Europejski Fundusz Społeczny ma 50 lat








































