Nie zapłacił za kurs, a potem rozbił kierowcy telefon. 24-latek zatrzymany
dzisiaj, 05:32
24-letni mężczyzna został zatrzymany przez mokotowskich policjantów po tym, jak miał wyrwać kierowcy telefonu z ręki i rzucić nim o ziemię. Wcześniej pasażerowie nie uregulowali w całości należności za przejazd. Straty oszacowano na ponad 9 tysięcy złotych.
Do zdarzenia doszło w godzinach porannych na warszawskim Mokotowie. Policjanci z mokotowskiego Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego otrzymali zgłoszenie dotyczące konfliktu pomiędzy kierowcą a pasażerami.
Z przekazanych funkcjonariuszom informacji wynikało, że po zakończeniu kursu dwóch mężczyzn wysiadło z samochodu, nie regulując w całości należności za przejazd.
Mieszkańcy Dolnego Mokotowa chcą powrotu Veturilo na Czerską
Po likwidacji stacji Veturilo przy ul. Czerskiej mieszkańcy Dolnego Mokotowa skarżą się na brak dostępu do rowerów miejskich. Jedyna pobliska stacja - przy ul. Chełmskiej - w godzinach porannych świeci pustkami, a po południu jest przepełniona.
Kierowca zaczął nagrywać oddalających się pasażerów telefonem.
Jeden z nich, widząc to, podszedł do zgłaszającego, wyrwał mu urządzenie z ręki, a następnie z dużą siłą rzucił nim o ziemię. Po wszystkim odszedł.
Policjanci szybko ustalili podejrzanego
Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli sprawdzanie pobliskiego terenu. Dysponując rysopisem oraz informacjami uzyskanymi od pokrzywdzonego, szybko wytypowali miejsce, w którym mógł przebywać mężczyzna odpowiadający opisowi.
Mundurowi odnaleźli go w jednym z mieszkań w pobliżu miejsca zdarzenia. Podczas rozmowy mężczyzna przyznał, że brał udział w zdarzeniu.
Tłumaczył policjantom, że zdenerwował się, ponieważ kierowca nagrywał go telefonem. Jak wynikało z jego relacji, obawiał się również upublicznienia swojego wizerunku. Nie usprawiedliwiało to jednak zniszczenia cudzej własności.
Telefon wart ponad 9 tysięcy złotych
Badanie stanu trzeźwości wykazało u 24-latka ponad 1,5 promila alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy, a następnie osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
Uszkodzony telefon miał liczne pęknięcia wyświetlacza oraz inne uszkodzenia powstałe w wyniku uderzenia o podłoże. Wartość strat została ostatecznie oszacowana na ponad 9 tysięcy złotych.
Po wytrzeźwieniu 24-latek usłyszał zarzut uszkodzenia mienia. Za czyn określony w art. 288 § 1 Kodeksu karnego grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Red
.




































