Napadł na ratowników. "Znajdę was i pozabijam"
11 września 2019
Ratownicy z karetki zostali zaatakowani przez mężczyznę, który wcześniej wjechał samochodem do rowu.
- Mężczyzna uderzył ratowniczkę medyczną, wybił szybę w karetce i uciekł. Chwilę później strażacy ujęli agresora i przekazali policji. Prowadzony w kajdankach przez funkcjonariuszy pijany mężczyzna obrażał strażaków i groził, że ich zabije. - Niestety, takich zachowań jest coraz więcej - powiedział portalowi osp.pl jeden ze strażaków OSP a zarazem ratownik medyczny, który był na miejscu zdarzenia, do którego doszło 8 września w Krubinie w gminie Wieliszew.
Co się stało?
- Samochodem jechało dwóch braci. Gdy kierowca zatrzymał się na chwilę na poboczu i wysiadł z pojazdu (najprawdopodobniej za potrzebą - przyp. red.), za kierownicę wsiadł drugi z braci, pijany i odjechał. Kilkaset metrów dalej chciał zawrócić, wtedy doszło do dachowania. Kierowca auta został zaprowadzony do karetki, gdzie ratowniczka medyczna opatrywała jego rany. Mężczyzna był agresywny, czuć było od niego wyraźnie zapach alkoholu. W pewnej chwili odepchnął ratowniczkę, uderzył ją i zaczął demolować karetkę. Wybił boczną szybę, otworzył drzwi i uciekł - relacjonuje strażak z OSP w Krubinie. Strażacy złapali mężczyznę i przekazali go policjantom.
Wtedy usłyszeli od pijanego mężczyzny, że "ich znajdzie i pozabija". Ratownicy ponownie opatrzyli agresywnemu mężczyźnie rany, które powstały podczas wybijania szyby w karetce i przekazali policjantom.
Napadł na ratownika, teraz posiedzi
Uderzona przez mężczyznę ratowniczka medyczna na szczęście nie ma poważniejszych obrażeń, tylko stłuczenie. Jak przyznają ratownicy medyczni, coraz częściej są oni ofiarami przemocy ze strony osób, którym spieszą z pomocą.
Agresywny mężczyzna odpowie najprawdopodobniej za jazdę w stanie nietrzeźwości i napaść na funkcjonariusza publicznego. Za to pierwsze przestępstwo mężczyźnie grozi do dwóch lat za kratkami, zaś za drugie od roku do 10 lat.
(DB)