Możemy skończyć z nienawiścią na murach
5 czerwca 2015
Czy powołanie specjalnego funduszu jest sposobem walki z obraźliwymi bazgrołami na murach? Rozwiązanie takie proponują aktywiści z Hejtstop.
Pierwsza Metroteka w Polsce otwarta. Urzędnicy chwalą, mieszkańcy sceptyczni
Otwarcie pierwszej w Polsce Metroteki na stacji metra Kondratowicza miało nastąpić we wrześniu ubiegłego roku. Z powodu problemów z wykonawcą i konieczności powtórzenia przetargu, placówka ruszyła dopiero teraz - z rocznym opóźnieniem. Urzędnicy chwalą inwestycję i podkreślają jej wyjątkowość. Mieszkańcy są jednak bardziej sceptyczni.
Czy wygospodarowanie 75 tys. zł z budżetu partycypacyjnego na zamalowywanie bazgrołów jest dobrą metodą? To pomysł aktywistów z Hejtstop, którzy złożyli odpowiedni projekt do tegorocznej edycji.
- Za mowę nienawiści uznajemy wszelkie treści o charakterze antysemickim, ksenofobicznym, homofobicznym, skierowanym przeciwko jakiejkolwiek grupie religijnej, światopoglądowej czy społecznej, napisy wulgarne, antagonizmy kibicowskie, napisy skierowane przeciwko określonym osobom, jak również zawierające symbole neonazistowskie (swastyka, krzyż celtycki, wilczy hak), komunistyczne czy odnoszące się do innych skrajnych ideologii - piszą autorzy projektu.
Zdaniem aktywistów wola usuwania obraźliwych napisów jest, ale brakuje środków finansowych, szczególnie w kasach spółdzielni, do których należy duża część bloków na Bródnie. Gdyby projekt został przegłosowany, zarządcy nieruchomości mogliby ubiegać się o pieniądze z 75-tysięcznego funduszu.
Warto?
DG
.







































