Mistrzowie rugby na Junaku
6 czerwca 2012
Od strony sportowej zawody o Puchar Europy w rugby "siódemek" na stadionie Junaka nie były sukcesem, ale od ludzkiej jak najbardziej. Polska zajęła dopiero szóste miejsce na 12 zespołów. Ale trybuny były prawie pełne.
Wielki ul w parku Wiecha - poobserwujemy pszczoły i pooddychamy
Czy pośrodku parku Wiecha stanie ul, do którego każdy będzie mógł wejść, poodychać świeżym powietrzem i posłuchać, jak pracują pszczoły?
Imprezę zorganizowała Polska Agencja Rozwoju Rugby pod patronatem pani prezydent miasta. Mieszkańcy Zacisza przychodzili na stadion obejrzeć jedno czy dwa spotkania, a potem jakby się wymieniali. Zawody trwały bowiem cały dzień. Miło było mieć na swoim terenie imprezę rangi Pucharu Europy. Nawet jeżeli dyscyplina jeszcze nie jest bardzo popularna. Wstęp na trybuny nic nie kosztował - opowiada Urszula Wójcicka, szefowa wydziału sportu i rekreacji dzielnicy Targówek.
Dyscyplina nie jest bardzo popularna, ale podczas najbliższych igrzysk w Londynie rugby siedmioosobowe będzie dyscypliną pokazową, a za cztery lata w Rio de Janeiro zostanie włączone do oficjalnego programu. W "normalnym" rugby po jednej stronie boiska występuje 15 zawodników.
Turniej wygrała reprezentacja Rumunii, która w finale pokonała Belgów. Polacy w meczu o piąte miejsce przegrali 0:5 ze Szwedami. Trzecia była Litwa, czwarty Cypr.
- Szkoda, że naszych nie było chociaż na podium, ale za to fajnie było na trybunach. Przydałoby się więcej takich imprez, bo na Zaciszu trochę ich brakuje w porównaniu z tym, co dzieje się w innych dzielnicach - mówi Tomasz Zapert, mieszkaniec Zacisza, który obserwował zawody na stadionie przy ul. Blokowej.
Medale, dyplomy i puchary wręczyli wiceminister sportu i turystyki Michał Bigoszewski, wiceburmistrz dzielnicy Wacław Kowalski i prezes Polskiego Związku Rugby Jan Kozłowski.
mac
.





































