Mamy fatalne powietrze, Wola się dusi
3 czerwca 2015
źródło: Warszawikia
Jedno z najbardziej zanieczyszczonych miejsc w Polsce, jakim jest Wola, wciąż nie ma kompleksowego planu poprawy jakości powietrza.
Skwer przy Gibalskiego przeszedł wielką metamorfozę
Skwer przy ul. Gibalskiego na Woli zyskał nowe oblicze. Zamiast asfaltowego placu pojawiło się miasteczko rowerowe, strefa sportowa, nowe nasadzenia i miejsca do wypoczynku. Inwestycja kosztowała ponad 1,2 mln zł.
w Paryżu, gdzie - przy poziomie zanieczyszczeń wciąż niższym niż na Woli - przeprowadza się kampanie społeczne, obniża ograniczenia prędkości (wbrew mitom jadący wolniej samochód jest mniej szkodliwy dla środowiska) albo nawet zakazuje poruszania się części pojazdów. Na Woli to wciąż temat tabu a symbolem niewiedzy są biegacze uprawiający jogging wzdłuż głównych arterii samochodowych.
Od kilku lat Warszawa dysponuje programem ochrony środowiska i strategią transportową, które - gdyby były realizowane - z powodzeniem przyczyniłyby się do poprawy jakości powietrza, zatruwanego przez kierowców i palących śmieci działkowiczów. Polskie miasta są jednymi z najbardziej zanieczyszczonych w Europie a warszawska Wola plasuje się w czołówce najbrudniejszych dzielnic. Zapisy takie jak "poprawa warunków aerosanitarnych powietrza poprzez dosadzanie młodych drzew odpornych na trudne warunki wzrostu w mieście" to niestety tylko litery na papierze. Fakty są takie, że w Warszawie więcej drzew się wycina, niż sadzi. Jak realizuje program ochrony środowiska wolski samorząd?
- Nasadzenia w tym zakresie były realizowane w parku Szymańskiego od ul. Elekcyjnej oraz w parku Księcia Janusza od strony trasy S8 - mówi Mariusz Gruza, rzecznik urzędu.
To chyba stanowczo za mało, nieprawdaż?
Dominik Gadomski
.











































