REKLAMA
Kiedy zatelefonował naczelny "Echa Białołęckiego" i powiedział, że za parę dni wypada dziesiąta rocznica śmierci zmarłego przedwcześnie Tomka Służewskiego, dyrektora Białołęckiego Ośrodka Kultury, złapałem się za głowę. Nie żebym zapomniał, bo kwiecień od 2011 roku ma dla mnie jedno skojarzenie. Ale że już dziesięć lat??? Szmat czasu.
Pięć lat to niewiele. A jednak mam poczucie pustki jeszcze większej niż w kwietniu 2011 roku. Brakuje fermentu intelektualnego, brakuje "środowiska", które skupiał wokół siebie, brakuje zdystansowanej wrażliwości i nieprzeciętnej wizji, brakuje emocjonalnego, fantazyjnego stosunku do spraw kultury.
Choć działa na Tarchominie, słyszała o nim cała Polska. Wszystko za sprawą jednego zdjęcia, które od trzech lat wisi w białołęckiej przychodni, a które dopiero teraz znalazło się w internecie.
LINKI SPONSOROWANE