Latarnie z Gostynina na Muranowie
5 lutego 2015
Pozytywny przykład z Anielewicza? W miejscu zepsutych czy zniszczonych latarni nie stanęły nowoczesne wynalazki. Ubytki zostały uzupełnione w taki sposób, by nie było estetycznego chaosu.
Rudera na Solidarności nie do ruszenia?
Wola to dzielnica kontrastów - obok starych, zniszczonych kamienic piętrzą się tu luksusowe wieżowce. W pejzaż dzielnicy wpisały się też swoiste koszmarki architektoniczne, które ze względu na zły stan techniczny kwalifikują się tylko do natychmiastowej rozbiórki. Przykładem jest m.in. pustostan na rogu al. Solidarności i Żelaznej, który od wielu lat szpeci centrum Woli. - Przecież ten budynek grozi zawaleniem. Czy władze dzielnicy liczą na to, że rudera sama się rozleci? - pyta pan Marian z bloków w al. Solidarności.
Stanęły tu klasyczne betoniaki. Zwieńczenie składa się z tradycyjnego metalowego pałąka, na którym zainstalowane są oprawy oświetleniowe typu Strada. I tu jest kolejny plus - Strady produkowane są w Gostyninie. To nasz produkt i nasz projekt sprzed równo trzydziestu lat. Polskie latarnie ustawione są także wzdłuż Wolskiej, Okopowej czy na rondzie Daszyńskiego.
(PB)
.













































