Kto sprzątnie bałagan przy Trasie?
28 maja 2013
W czerwcu ubiegłego roku zakończyła się budowa odcinka trasy S8 pomiędzy Targówkiem a Białołęką. Z poślizgiem. A wykonawca nadal po sobie nie sprzątnął.
Drogowy rekord absurdu. Mieszkańcy oburzeni
Mieszkańcy ulicy Bukowieckiej z niedowierzaniem obserwują zmiany w organizacji ruchu. Wzdłuż jezdni ustawiono rzędy betonowych bloczków, które skutecznie uniemożliwiają możliwość parkowania przy posesjach. Choć oficjalnie mają one uspokajać ruch, wśród mieszkańców i radnych narasta przekonanie, że prawdziwy cel jest zupełnie inny.
Budowane są chodniki, ścieżki. I wszędzie leżą pobudowlane odpadki.
- W wielu miejscach inwestor pozostawił po sobie uszkodzone lub zużyte materiały budowlane - fragmenty rur, folie, opakowania po artykułach budowlanych. Trzeba tę przestrzeń jak najszybciej doprowadzić do porządku - apeluje radny Daniel Wargocki.
- Prace nad ciągiem głównym zostały zakończone w czerwcu. Wysłaliśmy do wykonawcy ponaglenie, żeby doprowadził do porządku teren przyległy do trasy. Ma to zrobić w ramach umowy - mówi Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Według umowy podpisanej przed czterema laty wykonawca odcinek pomiędzy Markami a Modlińską miał ukończyć do 12 kwietnia ubiegłego roku. Prace miały kosztować 869 mln zł. Zostały zakończone po terminie a wszystko kosztowało 4 mln więcej niż zakładano. I jeszcze po sobie nie sprzątnął.
mac
.







































