REKLAMA

less mess 09-26 1less mess 09-26 2less mess 09-26 0

Pettson i Findus. Rwetes w ogrodzie

tytuł oryg.: Kackel i gronsakslandet
autor: Sven Nordqvist
przekład: Barbara Hołderna
wydawnictwo: Media Rodzina
wydanie: Poznań
data: 23 lutego 2007
forma: książka, okładka twarda
wymiary: 215 × 305 mm
liczba stron: 26
ISBN: 978-83-7278227-4

Inne formy i wydania

książka, okładka twarda  2007.02.23

Nadchodzi wiosna, a wraz z nią czas na wiosenne porządki w przydomowym ogrodzie. Pettson sadzi i sieje marchewkę, groszek, fasolę i ziemniaki, Findus zamierza zrobić to samo z mięsnymi klopsikami ("Skąd wiesz, że nie urosną, skoro nigdy ich nie sadziłeś?"). Niestety, świeżo skopany ogródek, staje się atrakcyjnym terenem dla walczących kur, tarzającej się świnki i zabłąkanego stadka. Aby ich stamtąd wygonić, nasi bohaterowie będą musieli wykazać się nie lada pomysłowością, której na szczęście im nie brakuje! Podobnie, jak nie brakuje w książce pełnych szczegółów ilustracji i żywego humoru.

Fragment

Sven Nordqvist

Rwetes w ogrodzie

To był piękny wiosenny poranek. Ptaki śpiewały na każdym krzewie, listki i źdźbła trawy rosły sobie, a małe stworzonka fruwały i pełzały, wykonując wszędzie swoją pracę, tak że powietrze pełne było delikatnych odgłosów brzęczenia, szelestu, śpiewu wszystkich żywych istot, które przebudziły się po zimie.

Staruszek Pettson stał w warzywniku, wpatrując się w grudkę ziemi, którą trzymał w ręce.

- Już czas - powiedział. - Dzisiaj możemy zasiać warzywa i posadzić ziemniaki.

Kot Findus biegał wkoło, strasząc chrząszcze.

- Jak to POSADZIĆ? - spytał.

- Posadzić w ziemi. Jeżeli włożymy do ziemi nasiona marchwi, to wyrosną tam marchewki. A z każdego ziemniaka, który posadzimy, wyrośnie pięć, dziesięć nowych ziemniaków.

Kot spojrzał na staruszka ze stanowczą miną: - Ale ja nie lubię pięciu, dziesięciu ziemniaków ani marchewek. Czy zamiast tego nie możemy posadzić klopsików?

- Posadzić zawsze można. Tyle że nie urosną - odrzekł Pettson.

- Ale chyba można spróbować - powiedział Findus.

- Tak, zrób to. Lecz najpierw będziemy kopać i grabić.

Findus pobiegł po jednego klopsika, który został od poprzedniego dnia. Pettson przekopał warzywnik i wyrównał ziemię. Zasiał nasiona w prostych, ładnych rządkach. Marchew i cebulę, groszek i fasolę. Kot posadził swój klopsik. Od czasu do czasu biegł sprawdzić, czy urósł.

Kiedy do zasiania został jeszcze tylko jeden rządek, z daleka, od strony domu dało się słyszeć przeraźliwe gdakanie: - Ko-Ko-Ko-Ko-CHODŹCIE! On kopie! I w następnej sekundzie wszystkie kury rzuciły się i zaczęły grzebać w ziemi w poszukiwaniu larw.

- O nieee! - zagderał Pettson. - Zapomniałem zamknąć kury! Nie możecie się tu kręcić! Wszystko zniszczycie. Przecież wygrzebiecie mi nasiona.

Lecz kury nie przejmowały się tym, co mówi staruszek. Nie znały niczego lepszego od larw, a tam, gdzie się kopie, łatwo je znaleźć. Gdy tylko Pettson odgonił jedną kurę, przychodziła na jej miejsce druga i grzebała, aż nowo posiane nasiona latały na wszystkie strony. Findus dzielnie próbował zabezpieczyć swój pulpecik. Ale chociaż wrzeszczał tak, aż zaczął kaszleć, kury szczypały go w ogon i nagle któraś wygrzebała pulpecik i w mgnieniu oka go połknęła.

- Czy mam was zamknąć tylko dlatego, że nie możecie zostawić w spokoju grzędy z warzywami? - wymyślał Pettson. - Chodźcie tu, dam wam za to trochę nasion słonecznika.

- Chcemy larw - stwierdziły kury.

- Wobec tego skopię dla was osobną grzędę, gdzie będziecie mogły skubać larwy - rzekł Pettson.. - Chodźcie tutaj.

Pettson poszedł do zagrody dla kur i wykopał rowek. Kury zatrzymały się przed ogrodzeniem.

- Nie ma tu ani jednej larwy. Zjadłyśmy wszystkie - powiedziała Głuptaska, która była najwyższą rangą kurą.

Na sąsiedniej półce

Szukasz książki, audiobooka? Skorzystaj z wyszukiwarki

REKLAMA

cmp moje zdrowie 2cmp moje zdrowie 0

Najnowsze informacje na Tu Stolica

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu