Kronika policyjna
11 września 2009
Graffiti i łapówka.
Morskie Oko zniknęło. Dlaczego wyschło i czy woda wróci?
Jeszcze niedawno okoliczni mieszkańcy spędzali tu czas nad wodą w otoczeniu drzew. Choć kąpiele były zakazane, wielu nie mogło się oprzeć ochłodzie w letnie dni. Dziś po Morskim Oku pozostało jedynie wspomnienie. W miejscu, gdzie niegdyś woda sięgała dwóch metrów, jest tylko piach, a pomosty prowadzą donikąd.
Był kilkakrotnie widywany na terenie kolejowym. W sumie zdołał pomazać około 5 m2 powierzchni wagonów. W końcu wpadł w ręce strażników ochrony kolei i wawerskich policjantów. W momen-cie zatrzymania próbował jeszcze przekupić mundurowych, wręczając im telefon komórkowy. Odpowie nie tylko za zniszczenie mienia, ale także za próbę wręczenia łapówki.
cehadeiwu
na podstawie informacji policji.









































