Kiedyś wystarczyła kreda. Nowość w parku
10 grudnia 2018
"Nowoczesność" dotarła już nawet do gry w klasy. Wiosną dzieci będą mogły skorzystać z nowych stanowisk do gier plenerowych, które na życzenie mieszkańców przygotował ratusz.
Pomysłodawczynią budowy w parku Moczydło placów do plenerowych gier jest mieszkanka Woli, która zgłosiła swój projekt do budżetu partycypacyjnego i zebrała odpowiednią liczbę głosów poparcia. Dzięki temu powstało dziewięć stanowisk do gier, z których można korzystać bez ograniczeń i przez prawie cały rok.
- Dzieci, młodzież i dorośli mają do dyspozycji place do gier w klasy, klasy "dni tygodnia", twistera 24, pajęczynę, węża i drabinę, labirynt, "naśladuj mnie", kotka oraz znaki drogowe - wymienia burmistrz Krzysztof Strzałkowski.
To bardzo niebezpieczne przejście. Będą światła
Przy przystankach "Młynarska" na ul. Leszno przejścia dla pieszych przez obie jezdnie zostaną wyposażone w sygnalizację świetlną. Inwestycja jest efektem audytu bezpieczeństwa, który wskazał na konieczność montażu świateł.
- Gry rozmieszczone są w całym parku Moczydło i samo odnalezienie ich wszystkich jest fajną zabawą. To gry, które wszyscy dobrze znamy, bo graliśmy w nie na podwórkach, gdy byliśmy młodsi. Teraz możemy zagrać w nie w parku, na świeżym powietrzu i całkowicie za darmo.
...o ile 30 tys. zł to "darmo", bo tyle właśnie kosztowała realizacja projektu. Dawniej dzieciakom z Woli wystarczyła kreda i kawałek chodnika, bawić można było się w dowolnym miejscu a powstaniu każdej planszy towarzyszył dreszczyk emocji - deszcz zmyje czy nie zmyje? A może przyjdą "złe dzieci" z innej ulicy i wszystko zetrą? Teraz, w XXI wieku, plansze wykonuje urząd i są one robione ze specjalnego materiału, odpornego na zniszczenia. Czy to się przyjmie? Przekonamy się wiosną.
(dg)
.








































