Furtka czy droga pożarowa? Absurd z Bemowa
28 grudnia 2015
Przepisy przeciwpożarowe są niezwykle skomplikowane, ale nawet dla oka laika absurdalne jest umieszczenie tabliczki "droga pożarowa" na... furtce.
Hulajnogą na czerwonym świetle. Wypadek na rogu Powstańców i Człuchowskiej
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji wyjaśnili okoliczności kolizji, do której doszło na ul. Człuchowskiej w Warszawie. Kierujący hulajnogą elektryczną wjechał na przejazd rowerowy przy czerwonym świetle i doprowadził do zderzenia z toyotą, po czym obaj uczestnicy opuścili miejsce zdarzenia.
Wszelka logika wskazuje, że "droga pożarowa" powinna umożliwiać wjazd wozem strażackim. Rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych precyzuje: "Minimalna szerokość drogi pożarowej powinna wynosić co najmniej 4 m". Oczywiście są od tej zasady odstępstwa, ale nigdy tak duże, by tabliczka na furtce nabierała jakiegokolwiek sensu.
Ot, kolejna bemowska "ciekawostka przyrodnicza".
Dominik Gadomski
.




































