Fałszywy policjant z prawdziwą blachą
16 kwietnia 2012
Patryk Sz. dba o estetykę dzielnicy i nie znosi widoku zalegających na ławkach nietrzeźwych. Aby szerzyć godną pochwały trzeźwość, udawał policjanta.
Kamienica Ehrlicha przy Pańskiej
Ulice Woli są pełne domów, które czeka już tylko rozbiórka. Kamienice z czasów carskich były dewastowane od dziesięcioleci a jedyne co zrobili urzędnicy, to wymiana przepalonych żarówek. Tracimy perły, świadków krwawej historii dzielnicy. Jedną z takich kamienic straciliśmy w latach dziewięćdziesiątych - kamienica Ehrlicha przy Pańskiej powstała w czasach, gdy zachodnie rubieże Woli zieleniły się ogrodami.
Ponieważ wizyta w tym miejscu nie należy do najtańszych, przystankowicze zaczęli pertraktować. Policjant zażądał okazania portfeli i komórek. I właśnie wtedy na przystanek podjechał radiowóz.
Legitymujący oddał portfele rozmówcom, wsiadł w swoje auto i odjechał. Chwile później patrol już wiedział, że udaremnił kradzież "na policjanta" i za fałszywym gliną ruszył pościg.
Skodę zatrzymano przy Prymasa Tysiąclecia, pod fotelem kierowcy znaleziono autentyczną policyjną blachę - skradzioną w 2009 roku. 32-letniemu Patrykowi Sz. postawiono zarzut podszywania się pod funkcjonariusza publicznego, a ten przyznał się i dobrowolnie poddał karze grzywny.
Jak widać prawdziwi policjanci z fałszywką nie chcą mieć nic wspólnego.
TW Fulik
na podstawie informacji policji













































