Drugi mural przy Radzymińskiej. Rewelacja
3 września 2014
Gdzie w Warszawie są najlepsze murale? Oczywiście przy Radzymińskiej.
Koniec "czarnego pawilonu"
Pawilon przy ulicy Kondratowicza, zwany przez mieszkańców "trumną", zostanie zrównany z ziemią.
Złamana pomarańczowa kolumna i kłębiące się za nią kształty nie tylko robią ogromne wrażenie, ale też subtelnie przypominają o losie Warszawy, zniszczonej podczas II wojny światowej.
- Jasne, że się podoba - mówią młodzi ludzie z bloku obok. - Murale są super, powinny być na każdym domu. Wreszcie coś dobrego w tej beznadziejnej okolicy.
- Wilk mi się nie podobał, ale to jest bardzo ładne - mówi pani Krystyna, również mieszkanka Radzymińskiej. - Przynajmniej jakaś forma ozdobienia bloków, może nawet sztuki.
- Rewelacja. Przepraszam, spieszę się. Niech pan napisze, że rewelacja - słyszę od pana polującego wzrokiem na nadjeżdżające autobusy.
Są też głosy sceptyczne, takie jak...
- A daj pan spokój, cała ściana na czarno!
No cóż, czerń jest elegancka a prawda jest taka, że tło złamanej kolumny wcale nie jest czarne. Wszyscy, nawet ci nastawieni krytycznie do samego dzieła przyznają, że ściana z muralem wygląda lepiej, niż ściana pokryta reklamami, którą widać po drugiej stronie trawnika.
Autorem grafiki jest kalifornijska para artystów, znana jako CYRCLE. Uważana jest przez znawców za najwybitniejszych artystów ulicznych na świecie.
DG
.











































