Dokąd na randkę w Wawrze? Oceniamy cukiernię Krzywkowski
13 listopada 2015
Niepozorna kawiarenka w pawilonach handlowych przy ulicy Patriotów w Radości może dać... sporo radości.
Ale do rzeczy.
Radość bez wiat przystankowych. ZTM odmawia montażu
Wiceprzewodniczący Rady Warszawy już od ponad 10 miesięcy stara się załatwić sprawę wiat przystankowych przy ulicy Zasadowej w Wawrze. Czy mu się to uda czy raczej zderzy się z urzędniczą ścianą?
Kawiarnio-cukiernia Krzywkowski przy ulicy Patriotów to mały, niepozorny lokal, który do wejścia zachęca skromnym szyldem i aromatem świeżo zmielonej kawy - dziś takie zapachy czuć tylko w lokalach, które mają ekspresy z poprzedniej epoki; wielkie, ciężkie, powolne, głośne i tym samym dające najlepszy czarny napitek na świecie. Po wejściu blask dwóch rozświetlonych lad chłodniczych każe się dobrze przyjrzeć wyrobom, bo wyglądają jak małe dzieła sztuki. Mamy więc pączki z nadzieniem różanym, posypane skórką pomarańczową (2,50 zł), babeczki z budyniem (3 zł) czy czekoladowo-rumowy torcik (5 zł). Poza tym wszelkiej maści makowce, serniki, pierniki, murzynki, napoleonki i inne słodkości, którymi można zajadać się do oporu. Dla chętnych są także lody gałkowe, a nie zabarwiona sokiem zmrożona woda na patyku. Kawa jest intensywna, esencjonalna, pobudzająca kubki smakowe, a nie jakaś lura z sieciówki, którą można z czystym sumieniem wylać do rynsztoka. Z równie czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jak iść w Wawrze na randkę, to tylko tutaj. Nawet jeśli będzie nieudana, to żal będzie można sobie pysznie osłodzić.
Przemysław Burkiewicz
Cukiernia Krzywkowski
ul. Patriotów 166.





































