Dlaczego na Bródnie jest brudno? Bo tak chcą mieszkańcy
20 listopada 2015
W proteście przeciwko zamykanym na klucz altankom śmietnikowym część mieszkańców Bródna układa odpady przed wiatami. - Rano i wieczorem jest ciemno, więc jak mam manipulować kluczem w zamku? - tłumaczy się jeden z mieszkańców. Czy Bródno zmieni się w wysypisko śmieci?
Gigantyczne odprawy dla władz SM "Bródno"? Nie ma zgody na "złote spadochrony"
Nie wiadomo, ile prezes spółdzielni mieszkaniowej na Bródnie zarabia. Są tylko spekulacje. "Gazeta Wyborcza" ujawnia, że może chodzić nawet o 50 tys. zł miesięcznie, co oznaczałoby roczne pobory w wysokości 600 tys. zł. Niedawno pojawił się pomysł astronomicznych odpraw dla prezesów na wypadek zwolnienia - w wysokości 12-krotności ich pensji. W spółdzielni mocno zawrzało.
Z drzwiami na klucz. No i rozpętała się wielka awantura między zwolennikami nowego a starego budownictwa śmietnikowego. Stronnicy uznali, że to bardzo estetyczna i nowoczesna konstrukcja. A zamykane na klucz drzwi pozwolą na zachowanie porządku na osiedlu - wolno żyjące koty oraz bezdomni niejednokrotnie buszowali w śmieciach, rozsypując je dookoła. Przeciwnicy wiat mieli za złe to, że wejście do śmietnika nie jest oświetlone, a osoby starsze albo mające problem ze wzrokiem, nie będą mogły sobie poradzić z otwarciem tych drzwiczek. - Albo ktoś rozkręci zamki, albo przed wiatami będą rosły góry śmieci - zapowiedział jeden z mieszkańców.
I jego słowa się ziściły. Wokół wiat rosną góry śmieci. Szkoda, że na Bródnie jest brudno... i to na własne życzenie mieszkańców.
Przemysław Burkiewicz
.










































