Czy Zacisze będzie warszawską Holandią?
9 maja 2014
źródło: Wikimedia Commons
Płaski teren, gęsto zabudowany niskimi blokami i jednorodzinnymi domkami, poprzecinany kanałami, po których pływają wiosłowe łódki. Zacisze niebezpiecznie upodabnia się do holenderskiej prowincji.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
Na przedłużeniu ulicy Lecha powstanie kolejny mostek, oczywiście połączony z okolicznymi ulicami i drogami pieszo-rowerowymi. Będzie on przypominać inne mostki, budowane w związku z powstającą nad Kanałem promenadą. Jednocześnie nastąpi remont (a właściwie wyburzenie i budowa od nowa) kładki przy Jeleniogórskiej.
Kolejne mostki, coraz więcej rowerzystów, trwająca budowa promenady i poprawiający się wygląd Kanału Bródnowskiego sprawiają, że okolica powoli staje się warszawską Holandią. Tylko czekać, aż mieszkańcy zaczną chodzić w chodakach, hodować tulipany i otwierać fabryki serów.
Co jeszcze łączy Zacisze z Holandią? To właśnie w kraju tulipanów ukrywał się przez jakiś czas aresztowany niedawno, słynny już zabójca z warsztatu samochodowego. Czyżby czuł się tam jak w domu?
DG
.









































