Bomba to były... ubrania pijanego
8 maja 2012
Poniedziałkowa ewakuacja ratusza w Legionowie na szczęście nie była spowodowana bombą. Podejrzana walizka okazała się zapomnianym bagażem.
Pirotechnicy sprawdzili podejrzany bagaż - okazało się, że nie stanowi zagrożenia bombowego.
W co można "przydzwonić" pływając po Zalewie?
Tajemnica jeziora czy tylko legenda? Ponoć w wodzie Jeziora Zegrzyńskiego do dziś zachowały się ceglane kominy chałup, które zostały zatopione w latach sześćdziesiątych podczas zalewania tego terenu. Czy to możliwe?
W środku były rzeczy osobiste i męska odzież. Około szesnastej do ratusza wkroczył kompletnie pijany mężczyzna, który zapytał, czy nie została gdzieś jego walizka...
- Mężczyzna miał we krwi 1,5 promila, został zatrzymany do wytrzeźwienia, następnie będzie przesłuchany w charakterze świadka i najprawdopodobniej zwolniony - mówi podkomisarz Robert Szumiata, rzecznik policji w Legionowie.
Może się wydawać, że nie było powodów, aby z powodu walizki stawiać na nogi całą legionowską policję i specjalistów na dodatek. Cieszmy się, że walizka była tylko zgubą. Kosztowną.
TW Fulik
na podstawie informacji policji









































