Bomba to były... ubrania pijanego
8 maja 2012
Poniedziałkowa ewakuacja ratusza w Legionowie na szczęście nie była spowodowana bombą. Podejrzana walizka okazała się zapomnianym bagażem.
Pirotechnicy sprawdzili podejrzany bagaż - okazało się, że nie stanowi zagrożenia bombowego.
Leśny słodziak podbił internet. Mały lis zasnął przed kamerą
Leśna fotopułapka Nadleśnictwa Pułtusk uchwyciła kolejne wyjątkowe sceny. Tym razem kamera zarejestrowała rodzinę lisów, która zamieszkała w norze wykopanej w piaskowej skarpie. Mały lis najpierw pozował do kamery, a chwilę później postanowił urządzić sobie drzemkę tuż przed obiektywem.
W środku były rzeczy osobiste i męska odzież. Około szesnastej do ratusza wkroczył kompletnie pijany mężczyzna, który zapytał, czy nie została gdzieś jego walizka...
- Mężczyzna miał we krwi 1,5 promila, został zatrzymany do wytrzeźwienia, następnie będzie przesłuchany w charakterze świadka i najprawdopodobniej zwolniony - mówi podkomisarz Robert Szumiata, rzecznik policji w Legionowie.
Może się wydawać, że nie było powodów, aby z powodu walizki stawiać na nogi całą legionowską policję i specjalistów na dodatek. Cieszmy się, że walizka była tylko zgubą. Kosztowną.
TW Fulik
na podstawie informacji policji












































