Bokserska uczta w Arenie
11 lutego 2016
Legionowska Arena miała służyć naszym siatkarkom, piłkarzom ręcznym, miała przeobrażać się w salę koncertową, być mekką sportu młodzieżowego. I wszystkie te zadania realizuje. Ale tego, że stanie się ogólnopolską mekką zawodowego boksu, spodziewało się pewnie niewielu.
Będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Legionowa?
Walka o zorganizowanie referendum w sprawie odwołania prezydenta Legionowa Romana Smogorzewskiego nabiera rumieńców. "Mleko się rozlało" a bardziej złość mieszkańców tuż po tym, jak władze miasta chciały urządzić punkt składowania i przeładowywania śmieci w sąsiedztwie osiedla Młodych. Prezydent mówi o "zadymie politycznej", a inicjatorzy referendum wytykają prezydentowi jego grzechy.
Przykładem jest choćby starcie Macieja Myszkinia z Pawłem Głażewskim uważane za jeden z najciekawszych polskich pojedynków ostatnich lat. Promocyjną siłę legionowskich gali sportów walki docenił nawet "nasz" poseł Jan Grabiec. Przecież nie bez powodu to właśnie on w gorącym okresie kampanii wyborczej zakładał pas zwycięzcy walki podczas październikowej gali MMA.
Już 20 lutego w Arenie kolejna uczta dla fanów boksu. Walką wieczoru będzie zakontraktowany na dziesięć rund pojedynek wagi ciężkiej pomiędzy niepokonanym na zawodowych ringach Krzysztofem Zimnochem i Mikem Mollo. Stawką będzie pas międzynarodowego mistrza Polski.
Dla Zimnocha, który wciąż po cichu marzy o odbudowaniu niewysokiej, bo 79. pozycji w rankingu swej wagi, będzie to drugi pojedynek od czasu powrotu na ring po dwuletniej przerwie. Z kolei Mollo, który ostatnio także pauzował, chce pomścić swoje dwie porażki z Arturem Szpilką. Zimnoch przygotowuje się do walki w Londynie. Zapowiada się trudna konfrontacja, bo Mollo, choć ze Szpilką przegrywał, to aż trzykrotnie posyłał go na deski.
W innej ciekawie zapowiadającej się walce zmierzą się wschodząca gwiazda wagi średniej Kamil Szeremeta oraz Ukrainiec Artem Karpec.
(wk)
.







































