Bój o osiedle w hucie
20 listopada 2009
Miesiąc temu pisaliśmy o planach zbudowania na terenach wokół huty osiedla mieszkaniowego. Protestowali mieszkańcy, teraz dołączają do nich radni Bielan.
Czy Potok Bielański da się uratować? Radny walczy od lat
W ostatnich latach wiele warszawskich potoków i stawów znika z mapy miasta. Susze, ale też ludzkie zaniedbania sprawiają, że dawne cieki wodne wysychają i zarastają. Czy podobny los spotka Potok Bielański?
in. stanu ochrony środowiska na tym terenie (natężenie hałasu, zanieczyszczenie ziemi, powietrza, wody) stwierdzających moż-liwość zamieszkania tu ludzi i zwierząt na pobyt stały - piszą radni w oficjalnym stanowisku. Pytają też, kto poniesie koszty powstania infrastruktury osiedlowej: dróg, placówek zdrowotnych i edukacyjnych czy komunikacji miejskiej. Rada dzielnicy jednoznacznie stwierdza - powstanie tak dużego osiedla może znacząco pogorszyć warunki bytowe obecnym mieszkańcom dzielnicy.
Nowi mieszkańcy - nabywcy mieszkań na mającym powstać osiedlu - też mogą narzekać. Teren, na którym ma powstać osiedle, sąsiaduje ze stalownią huty, a taki zakład do najcichszych nie należy. Ten temat podnoszą protestujący miesz-kańcy, natomiast wciąż nie ma jasnego określenia, jak to sąsiedztwo wpłynie na osiedle.
Ostateczne stanowisko radnych jest jasne: dopóki nie wyjaśni się sytuacja związana z aspektami ochrony środowiska, finansowaniem infrastruktury (dzielnica odmawia, bo jej fundusze i tak są ograniczone w związku z cięciami budżetowymi) i oddziaływaniem sąsiedztwa huty na osiedle - radni Bielan negatywnie odnoszą się do pomysłu wprowadzania zmian w istniejącym studium zagospodarowania prze-strzennego. Od siebie jeszcze dodamy smaczek, na który zwróciła nam uwagę czy-telniczka "Echa": część terenów, na których ma powstać hutnicze osiedle, na ma-pach jest uznawana za rezerwat przyrody...
(wt), bk
.








































