Będzie boisko?
2 czerwca 2011
W Zespole Szkół Integracyjnych przy Deotymy 37 uczy się 90 dzieci z orzeczeniami lekarskimi, nie tylko z terenu Woli, lecz całej Warszawy. Taka placówka to niewątpliwy powód do dumy dla dzielnicy. Niestety od 17 lat uczniowie nie mogą doczekać się tam boiska, a winda wymaga natychmiastowego remontu. Pomimo licznych obietnic władz, sytuacja nie zmienia się od lat.
Dwa podwórka na Niskiej po remoncie
Dwa podwórka przy ul. Niskiej przeszły gruntowną przebudowę. Stara infrastruktura została usunięta, a zieleń - zanim ruszyły prace - zabezpieczona przed uszkodzeniami. Efekty zmian są już dobrze widoczne: przestrzeń jest bardziej zielona, przyjazna i uporządkowana.
- Uczniowie muszą gościnnie korzystać z boiska przy placówce obok, hali sportowej użycza im Gimnazjum nr 48 - mówi dyrektor Magdalena Politańska.
Zgodnie z informacjami zarządu dzielnicy boisko zostało wpisane do planu inwestycyjnego na lata 2012-2015. W przyszłym roku ma zostać zlecone wykonanie dokumentacji projektowokosztorysowej. W planach są boiska wielofunkcyjne o bezpiecznej nawierzchni, bieżnia, skocznia do skoków w dal. Koszt prac oszacowano na około 3,4 mln zł.
Obaw jest wiele
Dyrektor Magdalena Politańska z doświadczenia wie, że jeszcze wszystko może się zmienić. W 2008 roku w piśmie skierowanym do uczniów władze dzielnicy zapewniały, że boisko jest zaplanowane na lata 2008-2012. Na obietnicach się skończyło. Nikt też nie poinformował dzieci o tym, że obiekt nie powstanie. Co ciekawe, obecnie inwestycja nie jest wpisana do Wieloletniej Prognozy Finansowej m.st. Warszawy na lata 2011-2033. Mimo to rzeczniczka wolskiego ratusza Monika BeuthLutyk, zapewnia, że urząd dołoży wszelkich starań, by inwestycja ruszyła w przyszłym roku. Podkreśla też, że pewność będziemy mieli dopiero, gdy zostanie ona ujęta w budżecie, a tego - jak na razie - nie ma.- Uczniowie korzystają z nowoczesnego, zmodernizowanego boiska sąsiedniego Gimnazjum nr 48. Szkoły ustalają harmonogramy zajęć na boiskach i w tej sprawie w listopadzie 2010 r.
Remont windy niedługo
Kolejną bolączką dzieciaków i nauczycieli jest winda, która wymaga gruntowanej modernizacji. - Dochodziło do sytuacji, kiedy dwa razy dziennie wzywaliśmy kogoś do naprawy. Winda zatrzymywała się, a to wywoływało u dzieci lęki. Na początku roku szkolnego zwróciliśmy się o pomoc do władz dzielnicy. Póki co musimy sobie radzić sami. Windę obsługują dorośli - mówi dyrektorka szkoły. Na szczęście w tej sprawie pojawiło się światełko w tunelu. Dzielnica przymierza się do remontu. - W tym roku planowany jest zakup podnośnika dla szkoły, również remont windy jest sprawą priorytetową i zostanie wykonany, jeśli uda się znaleźć pieniądze z oszczędności uzyskanych przy realizacji innych inwestycji. Także w tym roku w ramach projektu "Radosna szkoła" budowany jest tu nowy plac zabaw - wylicza Monika Beuth-Lutyk.Anna Sadowska
.























































