Bazarek w sądzie
21 listopada 2003
Bazarek przy ul. Wysockiego 7 to teren, na którym od dawna już się nie handluje. Nadal natomiast stoją tutaj niszczejące budy, niektóre z pozrywanymi dachami. Panuje bałagan.
Drogowy rekord absurdu. Mieszkańcy oburzeni
Mieszkańcy ulicy Bukowieckiej z niedowierzaniem obserwują zmiany w organizacji ruchu. Wzdłuż jezdni ustawiono rzędy betonowych bloczków, które skutecznie uniemożliwiają możliwość parkowania przy posesjach. Choć oficjalnie mają one uspokajać ruch, wśród mieszkańców i radnych narasta przekonanie, że prawdziwy cel jest zupełnie inny.
Jak udało się nam ustalić trwa spór sądowy dotyczący przekazania terenu. Obszar bazarku jest własnością miasta i z tego tytułu władała nim gmina Targówek wydzierżawiając go WSS Społem. Z kolei ta instytucja wydzierżawiła bazarek Stowarzyszeniu Kupców i Rzemieślników.
Umowa dzierżawy dawno już wygasła, ale teren do dziś nie został zwrócony dzielnicy - powiedziała "Echu" Joanna Leo z biura promocji i informacji Targówka. - W związku z tym w sierpniu 1999 roku wniesiona została sprawa do sądu o zwrot terenu.
W chwili, gdy "Echo" zwróciło się z zapytaniem, na jakim etapie jest sprawa sądowa, w urzędzie nie umiano nam odpowiedzieć. Najpewniej dlatego, że od dawna nikt się sprawą nie interesował. Dopiero 13 listopada urzędnicy zwrócili się z odpowiednimi pytaniami do radców prawnych. Tak więc do tematu powrócimy.
Można przypuszczać, że dzielnica kiedyś ten teren odzyska. Nie wiadomo jednak kiedy to będzie. Nawet gdyby szybko, to niewiele się pewnie to zmieni, gdyż władze Targówka jak na razie nie mają żadnego pomysłu na wykorzystanie pobazarowego placyku.
gc
.




































