REKLAMA

bck akademia malucha 1bck akademia malucha 2bck akademia malucha 0
Puls Warszawy

różne

 

Avetek pożegnanie Księdza Jana

  27 stycznia 2006

To dziwne, ale niektóre odejścia poruszają w s z y s t k i c h; niezależnie, czy zmarłego znało się osobiście, czy zamieniło się z nim choćby słowo, czy poznało się go w codzienności. Głębia ducha, charyzma autentyczności, dar wyrażania pozornie szarej zwyczajności, lotność słów?

REKLAMA

norblin lipiec 02 2norblin lipiec 02 0
Odszedł Karol Wojtyła, odszedł Brat Roger, odszedł Ksiądz Twardowski - Jan od Biedronki (patrz ks. J. Twardowski "Modlitwa do Świętego Jana od Krzyża"). Warszawa dwóch prędkości. Gdy płoną peryferia, stroimy Kruczą Warszawa dwóch prędkości. Gdy płoną peryferia, stroimy Kruczą Warszawa ma dziś problem nie z brakiem pieniędzy. Warszawa Trzaskowskiego ma problem z priorytetami. Bo kiedy człowiek czyta komunikat Zarządu Dróg Miejskich o przebudowie ulicy Kruczej, może odnieść wrażenie, że żyje w mieście, które rozwiązało już wszystkie podstawowe problemy i właśnie weszło w etap cywilizacyjnego feng shui. Jak w SimCity po odblokowaniu poziomu "estetyka premium". To samo poruszenie, to samo podniosłe przejęcie - żal i drżenie; pełna metafizycznej ciszy kontemplacja życia i przemijania; coraz ostrzejsza świadomość końca epoki, końca wieku. Dobrze, że następny wyrasta ze spuścizny duchowej Wielkich Odcho-dzących, a właściwie Przechodzących.

Jednak po ludzku smutno. Bolesna świadomość, że nie zostanie już napisany żaden wiersz, poprzez który jasne światło padnie na zwyczajne-niezwyczajne sprawy i rzeczy: na zdziwione sobą jeże i niesforne wróble, niewyrośnięte mrówki i wystrojone róże, poważne anioły i nigdy nie znudzone kazaniami maluchy. Mam prawo prosić dzisiaj: "Boże, po stokroć święty, mocny i uśmiechnięty - iżeś stwo-rzył papugę, zaskrońca, zebrę pręgowaną - kazałeś żyć wiewiórce i hipopotamom - teologów łaskoczesz chrabąszcza wąsami - dzisiaj, gdy mi tak smutno i duszno, i ciemno - uśmiechnij się nade mną" (ks. J. Twardowski, "Suplikacje"). Bo to "uś-miech jest zaproszeniem / do miłości / świadectwem miłości / i istnienia duszy / cieszy jak pierwszy uśmiech / świadek nadziei / że przychodzi dobry król / twarz uśmiechając się / zatacza koło / oznacza pełnię" (ks. J. Twardowski "Anioł Uśmie-chu").

Ten uśmiech pozostanie z nami, jako drogowskaz. Może jeszcze bardziej teraz aniżeli przedtem. Świadomość kresu skłania wielu do zainteresowania. Martwi się ksiądz Jan, żeby nie przeoczyli, że "Zaufałem drodze / wąskiej / takiej na łeb na szyję / z dziurami po kolana / takiej nie w porę jak w listopadzie spóźnione buraki / i wyszedłem na łąkę stała święta Agnieszka / - nareszcie - powiedziała / - martwi-łam się już / że poszedłeś inaczej / prościej / po asfalcie / autostradą do nieba - z nagrodą od ministra / i że cię diabli wzięli" (ks. J. Twardowski, "Zaufałem drodze").

Dla Avetek i innych chórzystów Ave (Ave Men, Gold Old Ave) ten uśmiech to coś więcej niż poezja niosąca przesłanie nadziei, pokory i wiary. To świadectwo człowieka - realnego, żywego, spotykanego tak często, oddziaływującego bezpo-średnio!

Dane nam było wielokrotnie śpiewać dla Księdza Jana podczas niezapomnia-nych wieczorów poezji. A ileż ich było od 1999 roku! Klub Lekarza, Klub Inteligencji Katolickiej, Muzeum Niepodległości... - różne zacne miejsce i zawsze ta sama prostota Księdza Jana naznaczona ciepłem, spokojem, wytrwałą obecnością, ujmującą szczerością, otwartością, zasłuchaniem, autentycznym zaciekawieniem i cierpliwością - nasze koncerty trwały często blisko dwie godziny. Nigdy nie zdarzyło się Księdzu spojrzeć na zegarek albo dać znaku do przyśpieszonego zakończenia. A później - rozmowy, komentarze, zawsze celne uwagi dotyczące prezentowanego repertuaru, wpisywanie dedykacji i oczywiście zdjęcia z Avetkami: zespołowe i osobiste, z każdą chórzystką z osobna. Te fotografie to wymowna pamiątka. Ale są też inne: Marta, wówczas ośmiolatka, nigdy nie zapomni pewnie, kiedy podczas koncertu składała Księdzu Janowi w imieniu Avetek śpiewane życzenia z okazji imienin. I to serdeczne przytulenie, pocałunek... A Agnieszka do dziś wspomina, jak przechodząc obok Księdza, potknęła się, na co ów blisko dziewięćdziesięcioletni mężczyzna poderwał się - na ile Mu siły pozwalały - aby pomóc wstać, a zobaczywszy zadrapanie na młodym ręku ucałował dłoń licealistki. I tak oto zwyczajnie oddziaływał Ksiądz Jan na Avetki. Nic dziwnego, że w dniu Jego śmierci na naszej stronie internetowej pojawiły się wpisy, a wśród nich jeden bardzo wymowny, nawiązujący do fragmentu znanego wiersza "Spieszmy się": "On też, aby widzieć n a p r a w d ę, musiał zamknąć oczy...". W końcu na to tak bardzo czekał. "Jakie to szczęście / obudzić się / i zobaczyć Anioła / wysłannika Boga / świadka Jego / obecności" - napisał w wierszu "Anioł przebudzenia", który znajduje się w ofiarowanym na Gwiazdkę 2002 i Nowy Rok 2003 Avetkom zbiorze "Aniele mój", opatrzonym piękną dedykacją. Jeszcze dziś wspominam, jak cztery dni przed Wigilią i dzień przed świątecznym koncertem w przepełnionym mistyczną atmosferą mieszkaniu Księdza Jana odbierałem z Jego rąk ten wymowny podarek; pamiętam, jak wielką radość sprawił chórzystom i jak długo wędrował po ich rodzinach: czytany, oglądany, przyswajany... Teraz książeczka staje się swoistym modlitew-nikiem, zwłaszcza za przyczyną "Anioła wiodącego do światła", "Stale przypomi-nającego / słowa / światłość wiekuista / niechaj im świeci".

Czujemy, że Księdza Jana trzeba zanieść do ludzi - przybliżyć - przekazać... I jak On - "nauczyć się dziwić w kościele, / że Hostia Najświętsza tak mała"; i jak On - "wierzyć Panu Bogu jak dziecko"; i jak On - "przynieść niewykwalifikowaną ręką / baranka ze śniegu".

Dlatego serdecznie zapraszamy na organizowany przez Fundację AVE cykl spotkań z dr Aldoną Kraus - warszawską okulistką, poetką i jedną z najbliższych przyjaciół Księdza Jana. Mam przed sobą niezwykły tomik "Litania polska" - podwójnie dedy»kowany przez Autora: mnie - w grudniu przed trzema laty, a kilka miesięcy wcześniej dr Kraus: "Kochanej Aldonie, niewypłacalny dłużnik - x. Twardowski"... Na pierwsze spotkanie zapraszamy w sobotę, 4 lutego 2006 »»

Bartłomiej Włodkowski & Avetki.

Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 
 

REKLAMA

cmp moje zdrowie 2cmp moje zdrowie 0

Czytaj na ten temat

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

LINKI SPONSOROWANE

REKLAMA

autoreklama tustolica 3autoreklama tustolica 0
Wstąp do księgarni

REKLAMA

olowkowa kraina swiatowida ostatnie miejsca 1olowkowa kraina swiatowida ostatnie miejsca 2olowkowa kraina swiatowida ostatnie miejsca 0

Najnowsze informacje w Pulsie Warszawy

REKLAMA

Tech Research Studies 2Tech Research Studies 0

REKLAMA

eRecepta - recepta online
eRecepta - recepta online

REKLAMA

REKLAMA

Najchętniej czytane w Pulsie Warszawy

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

REKLAMA

REKLAMA

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni