Zuchwała kradzież... zepsutego seicento
16 sierpnia 2012
Jak wiadomo, Polakowi przyda się wszystko i na wszystkim potrafi zrobić interes. Dwaj koledzy z Woli postanowili wykorzystać swój zmysł przedsiębiorczości wobec uszkodzonego fiata, zaparkowanego przy stacji benzynowej na Górczewskiej.
Dworzec Główny: Zabytkowe pociągi odjechały
Po dwóch tygodniach przygotowań najcenniejsze eksponaty opuściły Stację Muzeum przy pl. Zawiszy.
Umówił się z sześć lat młodszym Radosławem, że brykę sholują i sprzedadzą na części. Plan był dobry, bo po zerwaniu blokady kierownicy wystarczyło przepchnąć samochód ciut na bok i władować go na lawetę.
Pech jednak dopadł przedsiębiorczych dwudziestolatków: stacja paliw miała monitoring, który uchwycił ich na gorącym uczynku. Za kradzież grozi im do pięciu lat więzienia.
TW Fulik
na podstawie informacji policji















































