Szybkość ZGN-u Wawer
31 sierpnia 2007
W ubiegłym roku mieszkańcy posesji przy ul. Przewodowej 139 wystąpili z pismem do dyrektora ZGN o wybudowanie zamykanej altany śmietnikowej. Zwrócili się z taką prośbą w związku z ciągłym podrzucaniem przez nieznane osoby śmieci do ich pojemnika.
Morskie Oko zniknęło. Dlaczego wyschło i czy woda wróci?
Jeszcze niedawno okoliczni mieszkańcy spędzali tu czas nad wodą w otoczeniu drzew. Choć kąpiele były zakazane, wielu nie mogło się oprzeć ochłodzie w letnie dni. Dziś po Morskim Oku pozostało jedynie wspomnienie. W miejscu, gdzie niegdyś woda sięgała dwóch metrów, jest tylko piach, a pomosty prowadzą donikąd.
Mieszkańcy jednak przeczekali zimę ze stoickim spokojem i z pierwszym wiosennym słońcem zaczęli monitować w ZGN-ie, co słychać w sprawie altany śmietnikowej. Usłyszeli odpowiedź, że altanka będzie lada tydzień, jak się tylko cieplej zrobi. I co? I nic. Zrobiło się nie tylko ciepło, ale wręcz gorąco. Czyli mówiąc po ludzku - nastały upały. A obcy jak podrzucali śmieci, tak podrzucają. Zadzwonili mieszkańcy ponownie do ZGN-u. I jaką odpowiedź uzyskali? Ano taką, że do końca lipca 2007 r. na 1000% altana będzie wybudowana. Minął lipiec i sierpień, a altany jak nie było, tak nie ma.
Drugą bolączką mieszkańców tej posesji są tzw. "egipskie ciemności" panujące na podwórku. Po zmroku strach jest wyjść nawet do śmietnika, ponieważ nie wia-domo czy w pobliżu nie czai się ktoś, kto miałby złe zamiary w stosunku do lokato-rów. W tym przypadku też było wystąpienie do ZGN-u o zamontowanie lampy w taki sposób, żeby oświetlała podwórko. Oczywiście i na to jest zgoda ZGN-u. Ale lampy nie ma. A mieszkańcy nie czują się zbyt bezpiecznie. Rozpatrując ten przykład nie ma się co dziwić, że budynki - oprócz nowych - oraz posesje będące w zarządzie ZGN-u są w takim, a nie w innym stanie. Szybkość działania ZGN-u w najprostszych nawet sprawach jest po prostu przerażająca i świadczyć może o chaosie panującym w ZGN Wawer.
S. Gajewski.









































