Rozpylił gaz w wolskiej szkole
7 października 2011
Pierwszy stopień do piekła - przysłowie tak określa ciekawość. Tomek z Woli już ten stopień pokonał.
Dwa podwórka na Niskiej po remoncie
Dwa podwórka przy ul. Niskiej przeszły gruntowną przebudowę. Stara infrastruktura została usunięta, a zieleń - zanim ruszyły prace - zabezpieczona przed uszkodzeniami. Efekty zmian są już dobrze widoczne: przestrzeń jest bardziej zielona, przyjazna i uporządkowana.
Ponieważ jednak niebezpieczeństwo zaistniało, trzeba było znaleźć dowcipnisia. I znaleziono - gaz w szkole rozpylił czternastoletni Tomek. Z rozbrajającą szczerością przyznał, że psikał gazem na korytarzu, bo chciał zobaczyć, jak koledzy i koleżanki uciekają.
Teraz w ramach dodatkowej atrakcji zobaczy, jak wygląda sąd od strony oskarżonego, bo policjanci postawili mu zarzut narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Tomku drogi - Fulik szczerze Ci współczuje. A jeśli chcesz jeszcze raz zobaczyć, jak uciekają koledzy i koleżanki, rozpylaj jakiś dezodorant produkcji rosyjskiej. Też śmierdzi, a pod paragraf nie podlega.
TW Fulik
na podstawie informacji policji









































