Pumptrack dla rowerzystów? To może się udać
1 lutego 2018
Zbudowany z zakrętów i muld tor rowerowy pośród drzew i innej zieleni ma szansę już na wiosnę powstać w Skierdach. Sportowo-rekreacyjna inwestycja ma kosztować ok. 330 tys. zł i jest zainicjowana przez jedną z mieszkanek gminy.
- Budowa toru rowerowego typu pumptruck została zainicjowana przez mieszkankę naszej gminy - Agnieszkę Wójcik z Rajszewa. Przedstawiona koncepcja spotkała się z dużym zainteresowaniem zarówno mieszkańców Skierd i Rajszewa, jak i moim - mówi wójt Jabłonny Jarosław Chodorski.
160-metrowy tor
Zarówno Rajszew, jak i Skierdy przeznaczyły po 1000 zł w ramach funduszy sołeckich na przygotowanie koncepcji budowy toru.
Leśny słodziak podbił internet. Mały lis zasnął przed kamerą
Leśna fotopułapka Nadleśnictwa Pułtusk uchwyciła kolejne wyjątkowe sceny. Tym razem kamera zarejestrowała rodzinę lisów, która zamieszkała w norze wykopanej w piaskowej skarpie. Mały lis najpierw pozował do kamery, a chwilę później postanowił urządzić sobie drzemkę tuż przed obiektywem.
W budżecie gminy Jabłonna na ten rok zabezpieczone natomiast zostało 120 tys. zł na zrealizowanie inwestycji na terenie filii Gminnego Centrum Kultury i Sportu w Skierdach. Pumptrack to specjalnie przygotowany niewielki tor umożliwiający jazdę rowerem i wszechstronny trening. Może być użytkowany zarówno przez dzieci, jak i dorosłych. Zbudowany zostanie z zakrętów i muld, a całość będzie miała długość około 160 metrów.
Od 4 lat działa w Wieliszewie
- Koszt inwestycji szacujemy na około 330 tys. zł, dlatego potrzebujemy pozyskać fundusze zewnętrzne. Wniosek w tej sprawie złożyliśmy w tym roku do Lokalnej Grupy Działania Zalew Zegrzyński i obecnie oczekujemy na rozstrzygnięcie - mówi Jarosław Chodorski. Tor dla rowerzystów nie będzie jednak jedynym działającym w naszym powiecie.
- Pumptrack działa od prawie czterech lat w Wieliszewie i sprawdza się bardzo dobrze. Młodzi kolarze, rolkarze czy użytkownicy hulajnogi korzystają z niego bardzo często i chwalą sobie to miejsce - komentuje wójt sąsiedniej gminy Paweł Kownacki. Podobnych atrakcji brakuje w sąsiednich, dużo bardziej "zaludnionych" gminach jak Nowy Dwór Maz., Legionowo, czy na warszawskiej Białołęce. Rowerzystom zatem przybędzie jeszcze jeden ważny punkt do odwiedzania na rowerowej mapie okolicy.
(DB)
.










































