Pożary lasów i łąk. Strażacy wyjeżdżają niemal bez przerwy
dzisiaj, 10:47
Sucha ściółka i brak opadów sprawiają, że strażacy coraz częściej wyjeżdżają do pożarów lasów i łąk. Tylko jednego dnia interweniowali kilkukrotnie.
Choć zima była długa i śnieżna, dziś nie ma po niej śladu. Brak opadów sprawia, że ściółka leśna szybko wysycha, podobnie jak łąki i polany. W efekcie ryzyko pożarów znacząco wzrosło.
Strażacy coraz częściej wyjeżdżają do zdarzeń w terenie otwartym. Sucha roślinność sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia.
Pożar lasu w Chotomowie - akcja trwała godziny
O trudnej sytuacji informują strażacy z OSP Chotomów. 22 kwietnia pierwszy wyjazd miał miejsce o godz. 7:51.
- Zostaliśmy zadysponowani do pożaru lasu przy ul. Zakopiańskiej. Ogień objął około 70 arów. W akcji brało udział osiem zastępów, a działania trwały blisko cztery godziny.
Kolejne interwencje tego samego dnia
Tego samego dnia strażacy otrzymali kolejne zgłoszenia. O godz. 13:02 interweniowali przy pożarze trawy i nieużytków w Chotomowie. Następnie wsparli jednostkę OSP Wieliszew przy usuwaniu drzewa stwarzającego zagrożenie. To pokazuje, jak intensywna jest obecnie ich praca.
Strażacy apelują o ostrożność
Służby przypominają, że nawet niewielkie źródło ognia może doprowadzić do poważnego pożaru. Zagrożone jest nie tylko środowisko, ale również ludzie i ich mienie.
- Apelujemy o rozwagę. Nie używajmy otwartego ognia w lasach i w ich pobliżu, nie pozostawiajmy odpadów i reagujmy na oznaki zagrożenia. W przypadku zauważenia dymu lub ognia należy natychmiast zadzwonić pod numer 112. Obecne warunki pogodowe sprawiają, że każda iskra może mieć poważne konsekwencje.
JR










































