"Porwanie" samochodu. Niezwykła kradzież
9 lutego 2018
Otwartego auta z kluczykami wewnątrz nie można zostawić nawet na chwilę. Przekonał się o tym...
...
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
pewien mężczyzna, który w taki właśnie sposób mógł stracić samochód na zawsze. Jak donosi Komenda Stołeczna Policji, kierowca zaparkował auto przed miejscem pracy. Gdy wrócił, pojazdu wartego ok. 6 tys. zł oczywiście już nie było. Wezwani na miejsce policjanci mieli ułatwione zadanie, ponieważ wizerunek złodzieja wyraźnie zarejestrowały kamery monitoringu.
Już godzinę po przyjęciu zgłoszenia kradzieży policjanci zauważyli poszukiwany samochód w rejonie skrzyżowania Modlińskiej z Płochocińską. Za jego kierownicą siedział znany już dzięki nagraniom mężczyzna, który na widok funkcjonariuszy próbował uciec. Został zatrzymany po krótkim pościgu.
31-letni Adam D. usłyszał nie tylko zarzut kradzieży, ale także dwa inne. Badanie alkomatem przeprowadzone podczas zatrzymania wykazało bowiem 2 promile. Co więcej, mężczyzna miał... sądowy zakaz prowadzenia samochodów. Bilans: kradzież, prowadzenie w stanie nietrzeźwości i złamanie zakazu.
(tcz)
.







































